Zdobienie z użyciem Sugar Effect od Indigo

Zdobienie z użyciem Sugar Effect od Indigo

Jak ognia unikam malowania wzorów ręcznie, efekt który osiągam jest delikatnie mówiąc niezadowalający. Zdaje sobie sprawę z tego ze umiejętności malowania można wypracować natomiast moja cierpliwość nie pozwala mi skupić się na ćwiczeniach. Zawsze szukam rozwiązań które pozwolą mi osiągnąć efekt wow bez spędzania kilku godzin na malowaniu, jeżeli macie podobnie to myśle ze spodoba Wam się to „zdobienie”.



Do wykonania potrzebujemy lakieru Indigo Mr. Black, żelu Sugar Effect oraz precyzyjnego pędzelka, ja wybrałam rozmiar 003

  1. Zaczynamy od przygotowania skórek i opiłowania paznokci.
  2. Na przemytą acetonem płytkę aplikuje bazę 
  3. Maluje paznokcie dwoma warstwami Mr. Black
  4. Przy pomocy pędzelka 003 maluje białe ramki z Sugar Effect (utwardzam przez 60 sek.)
  5. Całość zabezpieczam topem

Jak widzicie całkiem proste do wykonania, wydaje mi się ze efekt końcowy jest bardzo ciekawy a całe zdobienie nie powinno wam zająć więcej niż 30 minut. W sam raz dla początkujących i niecierpliwych ;-) Próbowałam zastąpić Sugar Effect białą hybrydą, ale krycie na czarnym tle było bardzo słabe. Dlatego nie rezygnujcie z tego produktu zaoszczędzicie masę czasu przy frenchu lub babyboom bo jego krycie jest genialne.

Sugar Effect [link do sklepu]
Mr. Black [link do sklepu]
003 [link do sklepu]

Przyznaje że niezwykle przyjemnie używa się produktów które kryją już przy pierwszej warstwie, to minimalizuje ilość warstw, a mniej warstw ogranicza ryzyko drżenia dłoni. Im częściej muszę poprawiać linie tym gorzej ona będzie wyglądać. Dlatego do Sugar Effect wracam regularnie, zerknijcie na dwa inne zdobienia z użyciem tego żelu baby boomer nails i delikatne zdobienie na jednym paznokciu.



Gdzie kupić Followersów? Instagram, Facebook, Blog

Gdzie kupić Followersów? Instagram, Facebook, Blog

Tytuł tego posta to tak zwany clickbait, to znaczy prawie bo w tym poście mam zamiar odpowiedzieć na to pytanie i dać Wam konkretny link do sklepu. Natomiast clickbait'y często są tylko zmyłką po to żeby kliknąć w dany link stosują je nie tylko blogerzy, ale również wiele portali informacyjnych. Chciałam się trochę pożalić na to co ostatnio mnie boli w internecie są to nie tylko clickbait'y ale również Follow za Follow, Follow i za parę godzin unFollow, Follow bo konkursiwo i unFollow bo nie wygrałam....



Follow i za parę godzin unFollow

Dość popularna praktyka, ktoś zaczyna Ciebie obserwować i na drugi dzień już go nie ma. Co to ma na celu? W założeniu podobno sprawia to że osoba zaobserwowana wejdzie na profil i trochę na zasadzie wzajemności zaobserwuje też nas. za parę godzin przestajemy ją obserwować i voilà mamy nowego followersa. Proste prawda? Ale jak się w tym wszystkim połapać? Jak pamiętać jakie profile lubimy na prawdę, a jakie tylko wodzimy za nos? Otóż są już do tego programy, nie żartuje. Jest program który będzie to robił za nas... [klik] nawet jest 3 dni w gratisie, więc można testować tą taktykę. Ja tego nie robię, szczerze to nie wydaje mi się żeby to działało, mam wrażenie że bardziej zniechęca. Natomiast pokażę wam na jak na moim, raczej małym koncie Insta wygląda dzienny ruch właśnie z tytułu tego działania.

DataIlu zostało Followersi  Ilu odeszło
1 styczeń 2018 5 14 -9
2 styczeń 2018 92 99 -7
3 styczeń 2018 127 137 -10
4 styczeń 2018 74 80 -6
5 styczeń 2018 76 86 -10
6 styczeń 2018 40 49 -9
7 styczeń 2018 37 42 -5
8 styczeń 2018 29 38 -9
9 styczeń 2018 42 48 -6
10 styczeń 2018 18 30 -12
Suma 540 623 -83

Jak widzicie od początku miesiąca odeszły ode mnie 83 osoby, niektóre w tym czasie odeszły dwa razy. Boty często obserwują po kilka razy profil żeby zwiększyć szansę bycia zauważonym. Czy się tym przejmuje? Nie specjalnie, ale wolała bym żeby ten sztuczny ruch nie zaśmiecał mi tablicy z powiadomieniami bo mogę przegapić wartościowy komentarz lub pytanie od dziewczyny która też interesuje się paznokciami.

Deszcz serduszek

Kolejny bot, tym razem chodzi o lajkowanie wszystkiego co zawiera konkretny tag. Profil Rafał Maślak lajkuje i robi komentarz :) super  #semilac , profil Przemek Saleta #pasja oczywiście jest tego dużo więcej ja zauważyłam te dwie zależności. Obawiam się że Ci Panowie nie lubią moich zdjęć na prawdę, tylko próbują zbudować swoje konta. O ile Pana Przemka bym przeżyła to już brak prawdziwych lajków od Pana Rafała mnie boli bo chyba ma jakiś biznes związany z paznokciami.
No ale do rzeczy, Wy też tak możecie jest do tego bot [klik] oczywiście płatny ale czego się nie zrobi dla internetowej sławy.


Po prostu kup Followersów

Można kupić, ceny są różne w zależności od "jakości" kupionych obserwatorów, ta strona oferuje darmowy test [klik] a ta strona ma dużo pozytywnych komentarzy [klik] chyba najlepsza metoda, bo nie zaśmieca się kont innym osobom. A przecież chodzi o liczbę followersów, to ona jest najważniejsza.


Jak poznać kto kupuje?

Czasami widać to po ilości lajków pod jego zdjęciami, mamy tysiące folowersów i ledwo dobijamy do 100 serduszek to znaczy zbudowaliśmy kolosa na glinianych nogach. Rozumiem że może to kogoś razić ale w sumie internet jest takim miejscem w którym:

Największą karą dla blogera jest Twoja obojętność, niewchodzenie na stronę, niekomentowanie, nie poświęcanie mu Twojego czasu. Każde wejście, każdy komentarz nawet ten negatywny poprawia nasze statystyki.

Hejt się nie sprawdza, jeżeli denerwują was jakieś profile lub osoby to można je po prostu zablokować i zapomnieć że istnieją ;-) Ja tak robię, nie mam czasu na stresowanie się, czy odpowiadanie na docinki w komentarzach.

Jeżeli dopiero zaczynacie lub boli Was że Wasze konta stoją w miejscu, mam dla was propozycje w pierwszej kolejności wyluzujcie, bo podobno prawdziwa sława to jest od 40tyś w górę co w Polsce jest ciężko zbudować. Po drugie kolos na glinianych nogach to nie powód do dumy a, mała ilość followersów nie świadczy o waszym talencie. Jeżeli chciały byście pokazać mi swoje konta proszę zostawcie linki w komentarzach :)
Ranking jasnych róży | Indigo

Ranking jasnych róży | Indigo

Każdy ma swoją słabość jeżeli chodzi o kolory, ja regularnie wracam do delikatnych róży. Traktuje je jak moja wersje Nude, która pasuje do wszystkiego. Wiem ze często naturalnie odcienie charakteryzują się dość słabym kryciem, jeżeli używacie lakierów o wodnistej konsystencji ten problem może być jeszcze większy mój rekord to 5 warstw koloru, niestety ale te kolory są problematyczne. Jeżeli jeszcze nie miałyście do czynienia z gęstsza formuła, to właśnie w przypadku tak jasnych kolorów ma ona przewagę, jesteśmy w stanie dużo szybciej zbudować krycie.

Od kiedy zaczęłam używać lakierów Indigo na nowo polubiłam używanie jasnych róży, nawet najbardziej problematyczne odcienie ograniczają się do trzech warstw, to znacznie skraca czas malowania. Dodatkowo dzięki gęstszej formule mogę korygować kształt paznokcia, bardzo przydatna opcja zwlasza w przypadku długich paznokci.


Indigo Olala to przepiękny odcień delikatnego jasnego fioletu z kolekcji by Natalia Siwiec to wspaniałe rozwiązanie na subtelnie piękne paznokcie o każdej porze roku. Umieściłam go w zestawieniu dotyczącym róży idealnie z nimi współgra, dwie warstwy tworzą kolor który optycznie rozjaśnia dłonie i sprawia wrażenie wypielęgnowanych zadbanych paznokci.

Indigo Blond Hair, Don't Care delikatny róż z doskonałym kryciem, najbardziej intensywny kolor z całej czwórki. Regularnie po niego sięgam pomalowane nim paznokcie pasują do większości stylizacji, są odpowiednie do pracy i szkoły. Ideał na codzień.

Indigo Martini Bikini słodka wersja różu, w dużo cieplejszym wydaniu niż dwóch poprzedników. tutaj do krycia potrzebuje trzech warstw. Kolor pochodzi z 2016 roku to kolekcja letnia promowana przez Natalię Siwiec, bardzo pastelowe odcienie.

Indigo Koko Loko aktualnie zużywam już drugą buteleczkę tego koloru, jest moim ulubieńcem od momentu pierwszego użycia. Łososiowa wersja różu z przyzwoitym kryciem i kremowym wykończeniem.


Myślę że uniwersalność takich kolorów jest ich największą zaletą, nie trzeba się obawiać zmiany w trakcie tygodnia bo wypadła nam ważna impreza lub prezentacja w pracy. Od wielu sezonów są w modzie, niestety nie każda firma jest w stanie zrobić formułę która będzie dobrze kryła, jestem ciekawa czy macie swoje ulubione róże. Napiszcie mi w komentarzach nazwy z chęcią je przetestuje.




3 pomysły na szybkie sylwestrowe paznokcie

3 pomysły na szybkie sylwestrowe paznokcie

Najgorsze paznokcie mam zawsze w czasie ważnych wyjazdow, spotkań blogerskich, świąt i imprez. Ironia prawda? Niestety tak jest, im więcej mam do zrobienia tym trudniej jest znaleść czas na paznokcie, stopniowo spadają coraz niżej na liście priorytetów. Używanie hybryd trochę poprawia sytuacje, paznokcie możemy zrobić wcześniej ale jakoś tak dziwnie się składa ze mi często brakuje czasu. Dla dziewczyn które balansują na pograniczu pójścia w gołych paznokciach mam trzy propozycje których wykonanie zajmie około 20 minut.

TIP: Gdy mam mało czasu, rozpuszczam skórki przy pomocy żelu i odsuwam przy pomocy drewnianego patyczka. To zajmuje około 5 minut, efekt nie jest tak trwały jak wycinanie ale spokojnie wystarczy na 2-3 dni.

Chrom nails



Metalowe paznokcie idealnie sprawdza się na sylwestrowa zabawę. Bardzo szybko możemy je wykonać, potrzebujemy czarnego lakieru (czarny lakier najlepiej podbija błysk) i efektu metal manix chrom. [link do sklepu] 

SPOSÓB UŻYCIA:

  • wykonaj dowolną stylizację hybrydową, 
  • po utwardzeniu w lampie topu bez dyspersji (Dry Top w przypadku hybrydy) przez kilka sekund wcieraj pyłek okrężnymi ruchami;
  • nadmiar pyłku usuń miękką szczoteczką lub pędzelkiem;
  • ponownie pokryj paznokieć topem, pamiętając o dokładnym zabezpieczeniu wolnego brzegu paznokcia;
  • utwardź top w lampie.


Chameleon nails




Paznokcie pasujące do wszystkich sukienek? Tylko chameleon to potrafi. Jeżeli milion razy zmieniacie plany co do ubrania, opcja obowiązkowa to paznokcie które się dostosują. [link do sklepu]

SPOSÓB UŻYCIA:

  • wykonaj dowolną stylizację hybrydową, 
  • po utwardzeniu w lampie topu bez dyspersji (Dry Top w przypadku hybrydy)
  • przez kilka sekund wcieraj pyłek okrężnymi ruchami;
  • nadmiar pyłku usuń miękką szczoteczką lub pędzelkiem;
  • ponownie pokryj paznokieć topem, pamiętając o dokładnym zabezpieczeniu wolnego brzegu paznokcia;
  • utwardź top w lampie.



Cyrkonie Svarovskiego 

W taka noc można szaleć jeżeli na codzień nie nosicie cyrkonii to w taka noc warto wyjść ze strefy komfortu. Wystarczy umieścić jedna cyrkonie na szczycie każdego paznokcia, rozświetli to cała stylizacje. [link do sklepu]



Mam zwyczaj katować siebie za każdym razem gdy moje paznokcie nie wyglądają idealnie, dopiero od niedawna zmieniam podejście to nie paznokcie czynią wydarzenia ;-) nie znaczy to ze zostawiam je zaniedbane, ale nie chce już zarywać nocy przez poprawianie manicure. Sobie i Wam w nowym roku życzę dużo luzu i mniej dążenia do ideałów i mniej obowiązków, więcej wolnego czasu na to co lubimy! Bawcie się dobrze! 
Ombre nails

Ombre nails

W tym roku święta spędzę z kilkoma kolorami na paznokciach. Chciałam mieć zdobienie które będzie pasować do wszystkich ubrań które planuje nosić w święta. Przy okazji przypomnę wam że nadal możecie kupić lakiery Indigo w promocyjnych cenach, taka okazja zdarza się tylko raz do roku wiec warto skorzystać!



Ostatnio uwielbiam oglądać zdjęcia monochromatycznych zdobień, właśnie jedno z takich zdobień postanowiłam wykonać. Połączenie czerwieni i odcieni nude, wyszło ślicznie. Użyłam kolorów z jesiennych kolekcji Indigo, na palcu wskazującym i małym jest kolor Red Diamond, palec środkowy Mamarazzi, kciuk i palec serdeczny to Hello Beautiful.



Red Diamond kolor pochodzi z kolekcji jesiennej z 2016 roku. Nadal jest dostępny w sprzedaży i aktualnie jest na niego promocja. Głęboka czerwień z domieszka brązu, kolor ma kremowe wykończenie i kryje już przy dwóch warstwach. 

Mamarazzi jeden z najnowszych kolorów Indigo bardzo jasny Nude, kryje przy 3 warstwach. Kolor będzie nadawał się do noszenia przez cały rok, doskonale uzupełnia stylizacje. 

Hello Beautiful to jasny brąz/Nude z nuta szarości, znakomicie kryje przy dwóch warstwach. Nie zostawia smug, myślę ze jest to jeden z kolorów który możemy nosić do pracy lub szkoły. W tym zestawieniu idealnie współgra z reszta, łączy cała stylizacje.



Chciała bym Was zapytać na jaki kolor Wy zdecydowałyście się na święta? 
Top 5 - lakierów Indigo w roku 2017

Top 5 - lakierów Indigo w roku 2017

5 kolorów które wystarcza na cały rok używania, pewnie wiele z was nie wyobraża sobie aż takiego zawężenia swojej kolekcji, ja jak patrzę na swoje wzorniki to też momentami myśle że nie jestem w stanie wybrać. Przygotowując się do tego wpisu popełniłam mały błąd rozłożyłam wszystkie lakiery przed sobą i próbowałam wybrać 5 sztuk idealnych kolorów które będą pasować wszystkim i stworzą idealny podstawowy zestaw kolorów. Zaczęła wirować mi w głowie idealna czerwień, idealny Nude i perfekcyjna mięta, w rezultacie nie byłam w stanie wybrać niczego bo kolory w mojej głowie walczyły o miano najlepszych w swojej kategorii.

No wiec konieczna była zmiana planu, pokaże wam lakiery po które sięgałam najczęściej w roku 2017 każdy z nich miałam na paznokciach po kilka razy, są moimi pewniakami jeżeli chce pomalować paznokcie szybko i nie mam czasu na długie analizy jak kolor sprawdzi się do pracy czy na imprezę.


Kolor pojawił się w ofercie Indigo na początku 2017 roku, od razu wiedziałam ze się polubimy. Systematycznie wracał na moje paznokcie w okresie od wiosny do lata. Kolor jest połączeniem pomarańczowego i różowego, w zależności od światła może wyglądać inaczej. Ma kremowa konsystencje i bardzo dobre krycie na poziomie dwóch warstw, polecam dziewczyną które nie odnajdują się w neonowych barwach ale chciały by czegoś weselszego na czas wakacj.

  • Indigo Its a girl
Pewnie większość z Was się tego spodziewała, kolor z kolekcji Mama Style z 2017 roku. Czy ja mogę coś jeszcze o nim powiedzieć? Hmm... miałam go od dnia premiery 6 razy na paznokciach, a mówimy tu o formule hybrydowej. To powinno być wystarczającym opisem mojego uwielbienia dla tego koloru ale jeżeli nie wystarczy to dodam ze kolor kryje przy 2 warstwach i ma bajeczna konsystencje.



  • Indigo Koko Loko
Ten kolor jest dla mnie idealnym Nude, jest to bardzo rozbielona wersja sugarmama, pochodzi z kolekcji z roku 2016 i zużyłam już dwie buteleczki tego odcienia. Zauważyłam ze lubię gdy Nude jest bardziej różowy niż cielisty i takie delikatne róże dużo lepiej współpracują z moim paznokciami. Jeżeli macie podobnie to koniecznie przyjrzyjcie się Koko Loko to kremowa formuła kryjąca przy 3 warstwach. Używam go cały rok, jak dla mnie jest niesamowicie uniwersalny.



Lekkie zaskoczenie dla mnie samej, kolor Nevermint z roku 2016 systematycznie wracał na moje paznokcie w okresie wiosna - lato. Odcień charakteryzuje się bardzo nieoczywista barwa zieloną w zależności od oświetlenia mniej lub lepiej widoczna , dodatkowo jest rozbielony co sprawia ze nie trzeba się obawiać ze zieleń nagle przestanie nam pasować do stroju. Konsystencja kremu i krycie na poziomie 3 warstw.

  • Indigo Glam Mom
Kolor z najnowszej kolekcji z 2017 roku, piękna butelkowa zieleń, niezwykle elegancki kolor chyba dostał już jakieś nagrody ale nie jestem pewna. Na pewno ode mnie ma maksimum punktów za konsystencje i krycie - uwaga 1-2 warstwy.





Może moja lista top 5 nie jest najbardziej spójna wizualnie listą która można znaleść w internecie, ale jest to lista która pasuje do mnie i sprawdziła się w roku 2017. Jestem bardzo ciekawa po jakie kolory Wy sięgałyście najczęściej w roku 2017 i czy wyobrażacie sobie wybranie tylko 5 kolorów na cały rok ;-)
Indigo Świąteczne zdobienie

Indigo Świąteczne zdobienie

Zawsze się spóźniam ze zdobieniami tematycznymi, halloween, walentynki czy święta nie ma szans żebym się wyrobiła. Po części wynika to z faktu że ja nie noszę bogatych zdobień na co dzień, lubię gdy kolor sam się broni dodatkowo skomplikowane zdobienia często mi się przejadają. Noszenie dwa tygodnie wzorów lub brokatu jest dla mnie ciężkie, tym bardziej cenie kolory które nie wymagają dużo zachodu by były piękne. Kolejny raz wracam do koloru It's a girl z najnowszej kolekcji Indigo, nie pamiętam który raz mam go na paznokciach, sięgam po niego bardzo często i mocno namawiam Was do zakupu. Jeżeli potrzebujecie różu na każdą okazję, różu który sprawdzi się jako tło do zdobień, jeden z kolorów ombre lub lakier na paznokcie u stóp. It's a girl to kolor wielozadaniowy dlatego warto wykorzystać aktualną promocje i kupić go w dobrej cenie.

Ja w dzień darmowej dostawy skusiłam się na zamówienie efektu Glammer Gold i w tej chwili to mój ulubieniec, bardzo przypomina Glass Me ale ma tylko złoty połysk więc będzie pasował do wielu kolorów bazowych, już nie mogę się doczekać testów na czerwieni i czerni.



Krok po kroku:

  1. Aplikujemy bazę i wybrany kolor, w moim przypadku It's a girl, ale myślę że ślicznie wyglądał by też granat lub burgund.
  2. Kolor pokrywam Dry Top'em i w niego wcieram Glammer Gold (użycie top dry w tym kroku jest obowiązkowe, próbowałam aplikować glammer na warstwę dyspresyjną ale wychodzi bubel.)
  3. Ten krok jest względny Glammer zabezpieczamy topem, jeżeli ręczne malowanie wzorów wychodzi Ci dobrze nie musisz aplikować topu, natomiast jeżeli tak jak ja masz czasami problemy z liniami polecam użyć w tym kroku top.
  4. Zaczynamy malować śnieżynki, do malowania będą Ci potrzebne dwa pędzelki jeden do długich linii [klik] i jeden do krótszych bardziej precyzyjnych [klik] kropki robiłam przy pomocy tzn dot tool ale można go zastąpić igłą która ma na końcu kuleczkę.
  5. Linię maluje wszechstronnym żelem sugar effect jest gęsty i wzory się nie rozlewają ale przed zrobieniem kropek utwardzam linie żeby wszystko było wyraźniejsze 
  6. Kiedy jesteśmy zadowolone z malunku wszytko utwardzamy około 1 minuty i pokrywamy topem.
Przed przemyciem cleanerem pozwól stylizacji ostygnąć, około 1-2 minuty. Ostatnie przemycie warto wykonać zwykłymi wacikami kosmetycznymi, te bezpyłowe mogą zarysować top i sprawić że będzie mniej błyszczący.


Pomysł na prezent dla koleżanki | KONKURS

Pomysł na prezent dla koleżanki | KONKURS

Jeżeli w tym roku planujesz wcześniej przygotować prezenty dla najbliższych, warto już składać zamówienia. W mojej okolicy paczkomaty są totalnie zapchane, kurier przyjeżdża dużo później niż zwykle. Czekanie na ostatnią chwilę z zakupem prezentów może się źle skończyć, na pewno przypłacimy to stresem związanym z oczekiwaniem na dostawę lub po prostu nie otrzymamy zamówienia na czas i będziemy zmuszeni kupić coś na ostatnią chwilę w markecie. Bardzo lubię dostawać prezenty ale równie mocno lubię je dawać, niestety czasami mam zupełną pustkę w głowie jeżeli chodzi o wybór prezentów dla konkretnych osób, lubię wtedy przejrzeć propozycje z blogów. Chciała bym wam zaproponować prezenty w przyjaznych cenach, które z pewnością ucieszą ucieszą dziewczyny lubiące dbać o paznokcie.



Pierwsza propozycja to zestaw efektów, są to pyłki które możemy stosować na zwykły lakier lub lakier hybrydowy. Ich ceny wahają się od 6 do 30zł w zależności od rodzaju i wykończenia. W tym roku wybrała bym zestaw składający się z trzech efektów:


Te pyłki zrobiły na mnie ogromne wrażenie i na stałe zagościły w moich stylizacjach. Jednocześnie te efekty są na tyle delikatne że możemy je nosić na co dzień i nie grozi nam przedawkowanie brokatu.

Kolejnym pomysłem na prezent który sama z chęcią bym przyjęła jest, zestaw lakierów. Wiem że nie każdy używa hybryd, aktualnie na stronie Indigo trwa promocja w i wszystkie hybrydy są w promocyjnych cenach. Jednak wiem że dla dziewczyn wiernym tradycyjnym lakierom też z pewnością przypadnie do gustu kolorówka stworzona we współpracy z Natalią Siwiec, można w atrakcyjnej cenie kupić pełen zestaw. Szczególnie polecam Nail Polish Set Summer by Natalia Siwiec I oraz Nail Polish Set by Natalia Siwiec Paris no 1



Jeżeli boicie się zakupu kolorów, wiadomo każdy ma inny gust, lub po prostu może już mieć takie odcienie w swojej kolekcji i nie chcemy ich dublować. Najbardziej uniwersalnym a zarazem przydatnym prezentem jest pielęgnacja. Dbanie o dłonie, ich skórę i skórki wokół paznokci jest niezwykle ważne, dodatkowo dobrze wypielęgnowane skórki sprawiają że nasza stylizacja paznokci dłużej wygląda świeżo. Same plusy, taki zestaw SPA możemy dostać w ślicznym świątecznym opakowaniu. 

KONKURS

W związku z wszech obecnym klimatem dawania, we współpracy z Indigo mamy dla Was małe rozdanie. Do wygrania jest świąteczny zestaw Indigo SPA, jeden dla Ciebie i jeden dla osoby którą wskażesz ;-) 
Co trzeba zrobić żeby wygrać? 
  1. zrepostuj to zdjęcie na swoim profilu na instagramie* 
  2. oznacz je przy użyciu hashtagu #konkursholapaola i oznacz mnie na zdjęciu (@_hola.paola_) 
  3. w komentarzu pod zdjęciem konkursowym na moim profilu oznacz osobę której podarujesz drugi zestaw 


Aby wziąć udział w konkursie należy być obserwatorem @_hola.paola_ oraz @indigonails

Konkurs trwa od 03.12.2017 do 20.12.2017 Zwycięzcę wybiorę w ciągu trzech dni od zakończenia zabawy czyli do 23.12.2017. Powodzenia!
Indigo Efekt Holo - Nowe wersje kolorystyczne!

Indigo Efekt Holo - Nowe wersje kolorystyczne!

Przyznaje się bez bicia, poszalałam na black friday. Cieżko było nie ulec, promocje w tym roku dopisały, Indigo zaoferowało darmową przesyłkę bez kwoty minimalnej, domówiłam więc kilka brakujących drobiazgów. Myślę że realizacja moich zakupów może potrwać trochę dłużej niż normalnie, pewnie była masa zamówień, więc postaram się cierpliwie czekać. Przypuszczam że przyszły tydzień będzie dla mnie jak gwiazdka, co chwile dostawa.



Dziś natomiast przychodzę do Was z nowościami, zostały wypuszczone nowe wersje kolorystyczne efektu holo. Dla przypomnienia efekt holo tworzy gładką, mieniącą się na wiele kolorów warstwę holograficzną, nie ma tutaj wrażenia jednolitej tafli tak jak w przypadku metal manix. W wersji klasycznej nie było mowy o wykonywaniu szronu, teraz już widziałam że ta opcja jest polecana - sprawdzimy. Nowe kolory są dużo ciemniejsze, planuje aplikować je na zbliżone kolorem lakiery. Chciała bym maksymalnie podkreślić głębię kolorów, zobaczymy czy się uda. Poniżej porady ze strony Indigo

Na produkty z warstwą dyspersyjną:

  1. wykonaj dowolną stylizację hybrydową, żelową lub akrylową;
  2. po utwardzeniu drugiej warstwy koloru wetrzyj pyłek w warstwę dyspersyjną;
  3. nadmiar pyłku usuń miękką szczoteczką lub pędzelkiem;
  4. nałóż na paznokieć jeden z topów hybrydowych Indigo, np. Wet Look, pamiętając o dokładnym zabezpieczeniu wolnego brzegu paznokcia;
  5. utwardź top w lampie.

EFEKT HOLO INDIGO – NAJCZĘSTSZE BŁĘDY W APLIKACJI:

Podczas pokrywania topem pyłek zaczyna wałkować się lub brudzi top? 
  • Lakier hybrydowy został źle utwardzony, wtarta warstwa pyłku była zbyt gruba lub nadmiar pyłku nie został usunięty szczoteczką.
Efekt nie jest równomierny na całym paznokciu? 
  • Wtarta została zbyt mała ilość pyłku i /lub naruszona została warstwa dyspersyjna.
Efekt ściera się na brzegach? 
  • Wolny brzeg paznokcia został niedokładnie zabezpieczony topem.
Pyłek odchodzi „płatami”? 
  • Jedna z warstw lakieru hybrydowego lub baza były zbyt krótko utwardzane w lampie 



Powstało aż siedem nowości green, blue, indigo, pink, violet, royal gold, copper, brown. Najbardziej mnie ciągnie do najciemniejszych kolorów indigo, fiolet i brąz, będę musiała chyba zrobić losowanie który wyląduje na paznokciach jako pierwszy. 

Efekt Holo Green intensywna głęboka zieleń, pyłek testowałam na kolorze Bonjour Bonne Nuit z jesiennej kolekcji z 2016 roku
Efekt Holo Blue w prześlicznym, chłodnym odcień błękitu z delikatną nutką szarości, jako baza posłużył kolor Magnifique
Efekt Holo Indigo przepiękny kobaltowy odcień, który przyciągnie spojrzenia. Jego urok podkreśla kolor Paris Blue
Efekt Holo Pink słodki, a zarazem bardzo stylowy odcień różu i obłędnie błyszczące multikolorowe drobinki tworzą stylizację paznokci, Mama No Drama idealnie uzupełnia ten kolor
Efekt Holo Violet niezwykły pyłek w przepięknym, głębokim odcień fioletu, który sprawi, że manicure hybrydowy nabierze wyrazistości i spektakularnego blasku, kolor bazowy to mój ukochany Call me Angelina
Efekt Holo Royal Gold rewelacyjny pyłek w przepięknym odcieniu złota, który przywodzi na myśl jesienny spacer w parku wśród ciepłych, zachwycających kolorów natury, aplikowałam go na Self Me
Efekt Holo Copper odcień miedzi kojarzy się z niepowtarzalnym pięknem jesiennych liści, a połyskujące drobinki tworzą obłędną taflę, od której nie można oderwać wzorku, aplikowałam go na Self Me
Efekt Holo Brown przepiękny kolor idealnie wpisuje się w jesienny klimat, a połyskujące w kolorze złota, czerwieni i zieleni drobinki sprawiają, że stylizacja paznokci nabiera niezwykłego wdzięku, aplikowałam go na mr. Black



Minimalistyczne zdobienie | Indigo Good Idea

Minimalistyczne zdobienie | Indigo Good Idea

Minimalizm jest zagadnieniem które niezwykle mnie inspiruje, wiem że w najbardziej radykalnej odmianie zapewne nie istnieje w nim problem zdobień bo po prostu nie maluje się paznokci, natomiast malowanie sprawia mi ogromną przyjemność i nie widzę powodu by z niego rezygnować. Czuje że minimalizm pozwala nam skupić się na naszych pasjach i zainteresowaniach, bo eliminujemy z życia elementy "zbędne". Jeżeli też interesujecie się tą tematyką proszę napiszcie mi jak Wy rozumienie minimalistyczne zdobienie paznokci?



Kolor bazowy to Good Idea pochodzi z najnowszej kolekcji stworzonej we współpracy Natalii Siwiec z Indigo, kolekcja nawiązuje do macierzyństwa ale bez obaw ja nie mam dzieci i mimo wszystko uważam że to najlepsza kolekcja od lat. Jeżeli jeszcze jej nie znacie koniecznie zerknijcie do sklepu on line, jeśli coś wam wpadnie w oko szybko się decydujcie bo kolory z Mama Style bardzo szybko się sprzedają. Wracając do naszej dzisiejszej gwiazdy Good Idea to kolor pół transparentny, możemy jednak budować jego krycie, podejrzewam że przy 3-4 warstwach można już osiągnąć pełne krycie. Jednak dla mnie w tym zdobieniu ważny był właśnie ten transparentny efekt, zdobienie widziałam już wcześniej na Pinterest i niezwykle mi się spodobało, ale wtedy nie miałam lakieru który by się nadawał jako właśnie taka pół transparentna baza. 




Good Idea to jaśniutki, delikatny, mleczny beż natychmiast optycznie odświeża i rozjaśnia dłonie uwielbiam ten efekt i z pewnością ten lakier trafia do mojej ulubionej piątki. Lakier ma dość gęstą konsystencje dzięki temu można precyzyjnie malować okolice skórek bez ich zalewania. Przy tym zdobieniu aplikowałam dwie warstwy, w sumie przesadziłam powinnam poprzestać na jednej ale pomalowałam kciuk drugi raz i już później nie mogłam się z tego wyplątać. Czarne kropeczki zrobione są lakierem Mr. Black wystarczyła jedna malutka kropka z koloru by uzyskać efekt ze zdjęcia. Niesamowicie podoba mi się efekt, przyciąga spojrzenie ale nie męczy, czasami skomplikowane wieloelementowe zdobienia po trzech dniach noszenia wywołują we mnie chęć natychmiastowego ściągnięcia, nie wiem czy też tak macie, może to efekt przyzwyczajenia do klasycznych jednokolorowych paznokci.
130 buteleczek lakierów hybrydowych

130 buteleczek lakierów hybrydowych

Cześć kochane, wpis będzie bardziej prywatny. Chciała bym się z Wami podzielić moimi przemyśleniami na temat gromadzenia lakierów hybrydowych, zawsze gdy pokazuje moją szufladę z lakierami dostaje komentarze typu też bym chciała mieć aż tyle kolorów. To czego nie rozumiem to po co dziewczynom które malują paznokcie sobie lub rodzinie 50 odcieni lakierów...
Często dziewczyny mówią że to ich pasja i sprawia im przyjemność oglądanie takiej ilości buteleczek w szufladzie, nie krytykuje każdy ma jakiś fetysz, ale nawołuje do zachowania zdrowego rozsądku. Posiadanie 100 butelek lakierów nie uczyni z nas stylistki, a z aktualnym tempem wypuszczania na rynek nowości istnieje duże ryzyko że na 100 sztukach się nie skończy. Sama widzę że reklamy nowości są niesamowicie kuszące i często zaraz po premierze jestem już w sklepie i kupuje kilka buteleczek.


Mam tylko 20 kolorów

Ja mam tylko 20 kolorów :-) kiedyś napisałam taki post [klik], wydawało mi się że to mało... ale przy założeniu że zmieniam lakier raz na dwa tygodnie (gdybym była normalnym użytkownikiem) w roku pomaluje paznokcie 26 razy, zakładając że nie zrobię żadnej przerwy, więc nie zużyje nawet 5 całych butelek. Szok prawda? Po co nam więc więcej niż 5-8 kolorów? Tylko dla widoku pełnej szuflady i pustych kieszeni....


20 lakierów = Kindle Paperwhite 3 [klik]
30 lakierów = Głośnik MARSHALL [klik]

50 shades of grey

Nie będzie odkryciem jak powiem że kolory są do siebie podobne, a ich detale widzimy tylko my. Musicie mi przyznać że w kolekcji wystarczy jedna mięta i mimo wodzenia do zakupu kolejnych jej odcieni nic nie zmieni faktu że to nadal jest mięta, tylko o dwa tony jaśniejsza lub ciemniejsza. Do póki malowanie paznokci nie jest branżą z którą jesteśmy związane zawodowo nie powinnyśmy narzucać sobie obowiązku posiadania każdej nowości. Nawet jako pasjonatka chciała bym żebyś spojrzała na 50 lakierów trochę inaczej:

50 lakierów = Apple Watch [klik]
65 lakierów = Lustrzanka Cannon [klik]
90 lakierów = iPhone 7 [klik]


100 buteleczek szczęścia 

No dziewczyny nikt mi nie wmówi że 100 lakierów to normalna ilość dla amatorki, rozumiem że coś bardzo bardzo lubimy, ale 100 buteleczek w szafie to zapas na kilkadziesiąt lat, tylko niestety obawiam się że po 4 latach 70% z nich będzie do wyrzucenia, bo bardzo prawdopodobnie jest że nam zgęstnieją. Żeby każdego z tych kolorów użyć 1 raz ciągu roku musimy zmieniać manicure co 3-4 dni. 

100 lakierów = 7 dni w Grecji z wyżywieniem [klik]
150 lakierów = MacBook Air [klik]
200 lakierów = wkład własny do zakupu mieszkania...

Wiem że każda pasjonatka musi mieć w czym wybierać, ale nie kupujcie w szale, polecam na każde lakierowe zakupy wybrać się z własnym wzornikiem który pomalujemy lakierami z naszej domowej kolekcji w ten sposób zmniejszymy ryzyko zdublowania kolorów. Jeżeli jednak znajdziemy "lepszą wersję" czerwieni lub naszego ulubionego koloru, nie trzymajmy 2 sztuk, zawsze można odsprzedać jedną buteleczkę.

Proszę potraktujcie ten wpis z lekkim przymrużeniem oka, oczywiście każda z nas sama decyduje o ilości przedmiotów które posiada, ale warto jest żeby każdy z tych przedmiotów był od czasu do czasu używany :-) Osobiście przyznaję że muszę w końcu na spokojnie usiąść i policzyć moje buteleczki lakierów, następnie zrobić rachunek sumienia czy potrzebuje aż tyle do szczęścia... Ciekawa jestem ile Wy macie kolorów w swojej kolekcji?
Semilac Thermal | 643 Cherry&White

Semilac Thermal | 643 Cherry&White

Nie mogłam przejść obok tej kolekcji obojętnie, kilka dni po premierze odwiedziłam Akademię Semilac w celu nabycia kilku kolorów. Zależało mi na obejrzeniu wzornika na żywo, zdjęcia które do tej pory pojawiły się w internecie były bardzo "komputerowe" i ciężko z nich cokolwiek wywnioskować. Niestety z obejrzeniem wzornika miałam mały problem, na dworze były 3 stopnie więc moje dłonie były strasznie zimne i jedyne co byłam w stanie zobaczyć to zimne wersje kolorów, poprosiłam wiec Panią ekspedientkę o pomoc przy wyborze koloru z najbardziej ekstremalną zmianą barwy. Wróciłam do domu z kolorem 643 Cherry&White i jeżeli zależy Wam na efekcie wow to koniecznie kupcie właśnie ten kolor.



To co jest charakterystyczne dla wszystkich lakierów termicznych to to że wykończenie kolorów jest bardziej w kierunku transparentnym, a nie kremowym. Jednak żebyśmy się dobrze zrozumiały, z łatwością możemy uzyskać tym kolorem pełne krycie (w moim przypadku 3 warstwy), natomiast wykończenie jest bardziej krystaliczne niż w przypadku kremowych kolorów. Miałam trochę zabawy podczas malowania, chyba głównie przez tą ekstremalną różnicę kolorów i słabe światło na dworze, zupełnie nie widziałam czy aplikuje go poprawnie. Cała trudność polegała na tym że podczas malowania mamy kolor Cherry bo jest chłodno, podczas utwardzania w lampie paznokcie się rozgrzewają i mamy kolor White który jest mleczną bielą, wyciągam z pod lampy paznokcie stygną i są już w kolorze Cherry który ma idealne krycie ale White wymagał poprawki więc jadę z kolejną warstwą już na czuja, bo w sumie nie wiem jak z kryciem White. No ale przebrnęłam przez to, kolejna gimnastyka dotyczyła już wykonania zdjęć, w końcu zdecydowałam się na użycie wody, mam wrażenie że w u mnie w domu było po prostu za zimno i paznokcie cały czas były w kolorze Cherry. Warto dodać że obydwa kolory z tego duetu są śliczne i absolutnie nie przeszkadza mi to że zmiana jest albo w jednym, albo w drugim kierunku ale zawsze całkowita.




Wiele dziewczyn pisało że zmiana jest zbyt ekstremalna i zależy im na bardziej subtelnym efekcie ombre, w kolekcji Thermal jest kilka kolorów które by odpowiadały tym preferencją. Natomiast tak jak już wcześniej wspominałam na żywo nie byłam w stanie dostrzec w nich na tyle wyraźnego przejścia żeby mnie skusiły, warty uwagi był jeszcze kolor Plum&Blue 644 który zmienia się z fioletu w jasny błękit i to przejście też jest dość widoczne. Natomiast moim osobistym problemem z lakierami termalnymi jest to że mam albo ciepłe albo zimne dłonie/paznokcie wiec efekt ombre u mnie nie występuje nawet przy tak długiej płytce kolor jest jednolity, natomiast to co uwielbiam robić mając termiczne lakiery na paznokciach to myć naczynia :D


Mama Style w jasnej odsłonie | Indigo

Mama Style w jasnej odsłonie | Indigo

Od momentu otrzymania przesyłki z kolekcja Mama Style bez przerwy mam te kolory na paznokciach, jedyny minus to ich trwałość, chciała bym móc zmieniać je codziennie ale trzymają się znakomicie wiec muszę się ograniczać do zmiany co 1-2 tygodnie. Tym tygodniu padło na trzy jasne odcienie, wszystkie możemy zaliczyć do rodziny nude. W tej kolekcji można znaleść kilka zjawiskowych odcieni, koniecznie zwróćcie uwagę na wzorniki może jest tam wasz wymarzony nude.



Już po raz drugi na moich paznokciach gości It's A Girl stonowany róż o kremowej konsystencji, doskonałe krycie (1-2 warstwy) i gęsta konsystencja która umożliwia dojechanie do samych skórek bez ich zalewania. Sugerując się nazwa spodziewałam się ze to będzie słodki dziewczęcy róż, jednak kolor zdecydowanie wpada w szarość przez co świetnie komponuje się z większością lakierów z kolekcji Mama Style.



Mamarazzi to kolejne cudo, rozbielony nudziak, podczas utwardzania widać lekko neonowe wykończenie na paznokciach w tym zestawieniu rozjaśnia całość i łączy dwa pozostałe kolory w spójna całość. Koniecznie się mu przyjrzycie!

Na uwagę zasługuje najciemniejszy z użytych kolorów Hello, Beautiful! to rzadko widziany u mnie kolor, bardzo naturalny nudziak, na żywo paznokcie nim pomalowane wyglądają jak przedłużenie moich palców, myśle ze gdybym miała pomalowane nim wszystkie paznokcie to czuła bym ze czegoś brakuje, natomiast w tym zestawieniu doskonale tonuje całość. Krycie znakomite 1-2 warstwy, może mieć tendencje do podkreślania zaczerwienionych skórek.




Ta stylizacja totalnie mnie oczarowała, łapie się na oglądaniu moich paznokci myślałam ze już nic nie jest w stanie aż tak mnie zaskoczyć. Chciała bym częściej eksperymentować z nowymi zdobieniami, jeżeli widziałyście ostatnio jakieś nowe, intrygujące zdobienia proszę zostawcie mi w komentarzach linki. 


Monochromatyczne paznokcie

Monochromatyczne paznokcie

Od dłuższego czasu chodziło mi po głowie pomalowanie paznokci w monochromatyczne kolory, czyli takie które wywodzą się z jednej rodziny barw. Jednak żeby znaleźć takie kolory czasami trzeba się mocno nagimnastykować, zależało mi na tym aby odcienie nie były do siebie zbyt podobne, chciałam widzieć różnicę i myślę że udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Wszystkie lakiery użyte w tym zdobieniu pochodzą z kolekcji Mama Style od Indigo, ta kolekcja jest bardzo spójna mam wrażenie że możemy dowolnie zestawiać kolory i za każdym razem będą wyglądać dobrze. Swoje kroki skierowałam w stronę szarości z nutką fioletu, ale przyznaje że miałam niezły dylemat za każdym razem gdy oglądam wzornik z tą kolekcją mam ochotę użyć wszystkich jednocześnie.



Jako najjaśniejszy kolor wybrałam Prince George jest to zjawiskowa, neutralna szarość. Dlaczego neutralna? Ja nie dostrzegam w niej żadnych wyraźnych pod tonów, dzięki temu doskonale komponuje się z ciepłymi i zimnymi barwami. Jeżeli szukacie koloru który uzupełni waszą kolekcję i posłuży jako kolor do tła, ombre lub właśnie zdobień monochromatycznych to koniecznie musicie się nim zainteresować. W przypadku Prince George miałam lekkie wątpliwości jak maleństwo poradzi sobie z kryciem, jest dość jasny i nie zdziwiła bym się gdyby wymagał podkładu z białego koloru, jednak ku mojemu zaskoczeniu 1-2 warstwy i mamy idealną taflę koloru. Muszę przyznać ze już dawno nie spotkałam się z tak doskonałym kryciem i formułą w przypadku jasnego koloru.





Ciemniejszym odcieniem jest Where Is Umbrella? kolor do noszenia przez całą jesień i zimę, kojarzy mi się z deszczową pogodą, żółtymi liśćmi i ciepłą herbatą, nie ukrywam że moje skojarzenia mogą być wymuszone przez nazwę. Jak dla mnie Indigo króluje jeżeli chodzi o pomysłowość w nazywaniu kolorów, zwłaszcza kolekcje stworzone we współpracy z Natalią Siwiec zawsze wzbudzają uśmiech, z łatwością się ich uczę i szybko zapamiętuje który kolor jak się nazywa. Ale wracając do tematu Where Is Umbrella? jest połączeniem szarości i fioletu, myślę że jest niezwykle elegancki i nadaje się zarówno do pracy jak i na oficjalne uroczystości. Ma przyjemną kremową formułę nie ma problemu ze smugami, każda warstwa pozostawia jednolitą taflę koloru. Do pełnego krycia w przypadku tego odcienia musiałam aplikować dwie warstwy, jak dla mnie nadal jest to świetny wynik.



Najciemniejszym z naszej trójki jest kolor Call Me Angelina, dziewczyny jeżeli jeszcze go nie macie to zastanówcie się poważnie czy nie warto go zamówić. To piękny ciemny odcień fioletu z domieszką szarości, oczywiście jego nazwa od razu skojarzyła mi się z tą Angeliną, myślę że idealnie wpasowuje się ona w hasło Mama Style. Krycie tak jak w przypadku dwóch poprzednich kolorów nie budzi najmniejszych zastrzeżeń 1-2 warstwy i mamy gotowe paznokcie. Ta szybkość z pewnością przypadnie do gustu zapracowanym mamą.

I to wszystkie kolory które możecie oglądać na dzisiejszych zdjęciach, jestem ciekawa czy podoba Wam się koncepcja wielokolorowych paznokci, czy może jednolite manicure lepiej pomaga Wam ocenić kolor?
Copyright © 2016 hola paola , Blogger