Indigo Mama Style by Natalia Siwiec

Indigo Mama Style by Natalia Siwiec

Indigo po raz kolejny zdecydowało się na współpracę z Natalia i przyznaje ze bardzo mnie to cieszy, nie wiem jak duży jest jej udział w wyborze kolorów ale moim zdaniem te kolekcje są śliczne i przez najbliższe tygodnie będę Was zasypywać zdjęciami najnowszych lakierów z kolekcji Mama Syle. Gdy na FB Indigo pojawiły się pierwsze zdjęcia od razu zwróciłam uwagę na ciemniejsze odcienie które stanowią 1/3 kolekcji, reszta to kolory cieliste i różowe, niestety na zdjęciach wyglądają prawie identycznie wiec jeżeli będziecie miały okazje obejrzeć je na żywo konieczne się im przyjrzyjcie.


Kolejny raz lakiery dostały urocze pełne humoru nazwy, nie wiem jak Wy dziewczyny, ale ja uwielbiam gdy lakiery maja unikatowe nazwy, do tej pory pamietam kolekcje klasycznych lakierów nazwanych hasłami związanymi z Poznaniem. (Ktoś pamięta która to firma wypuściła Poznańska kolekcje?) w Mama style oczarowały mnie Pompolina, Call me Angelina, Mini Bambini, Nudella ❤️ , Mama No Drama. Dla samych nazw muszę mieć te kolory, wyobrażacie sobie  gdy ktoś pyta was o kolor na paznokciach a my z pełna powaga odpowiadamy Pompolina... 

Przejdźmy do rzeczy, ostatnio bardzo mnie ciągnie do ciemnych kolorów w tej kolekcji znalazłam kilka perełek, na szczególna uwagę zasługują Glam Mom, Call me Angelina oraz Where is Umberella



Kolory które przykuły moją uwagę jako pierwsze to o dziwo dwa transparentne odcienie. Liczę że uda mi się nimi uzyskać bardzo naturalny look chodzi mi o efekt paznokci z odżywką coś ala Eveline.



Oszalałam na punkcie różowości z tej kolekcji, jasne róże mają niesamowite szaro/kamienne pod tony które nadają im niesamowity urok, zupełnie nie kojarzą się ze słodko dziecięcym różem.



Najtrudniej na zdjęciach jest mi pokazać nudy które są bardzo zbliżone kolorystycznie i mimo dobrego oświetlenia zlewają się w jedno. Przy zakupie warto zobaczyć wzornik bo różnice są bardzo dyskretne.



Bardzo się cieszę na możliwość zabawy z tymi kolorami, myślę że będą idealne na cały rok, nie tylko jesień. Po malowaniu wzornika mam wrażenie że firma poprawiła krycie jasnych kolorów, na wzorniku są dwie warstwy w przypadku wszystkich kolorów, a wzornik jest bezbarwny więc jak dla mnie to świetny wynik.

Który z kolorów podoba się Wam? Macie w planach zakup lakierów z tej kolekcji?



Mój wzornik odpowiada kolorom ze z profilu Indigo na FB [klik] poniżej, kolory są ustawione w tej samej kolejności.


Indigo Crazy In Love

Indigo Crazy In Love

Zanim zacznę, czy tylko ja jak słyszę Crazy In Love to widzę przed oczami idącą Beyonce? Mam nadzieje że są tu jeszcze jakieś sympatyczki tej piosenki. Tym bardziej jak już trafił w moje ręce lakier Indigo Crazy In Love [klik] natychmiast musiałam go użyć. Kolor pochodzi z jesiennej kolekcji z 2016 roku, całą kolekcja jest nadal dostępna na stronie Indigo, a jej kolory są wciąż bardzo aktualne. Właśnie za to bardzo cenie współpracę Natalii Siwiec z Indigo, kolekcje które wypuszczają są niezwykle uniwersalne i ja wracając po roku do kolekcji jesiennej nadal mam ochotę ją nosić na paznokciach. Piękne czerwienie i oszałamiające granaty, niezwykle intensywne i znakomicie kryjące, odsyłam Was do strony [klik]




Indigo Crazy In Love [klik] charakteryzuje się dość ciepłym odcieniem czerwieni, bardzo klasyczny i ponadczasowy, nie sądzę aby kiedykolwiek wyszedł z mody. Jest to zdecydowanie hollywoodzka czerwień, zaraz po aplikacji masz +10 punktów do kobiecości. To jeden z tych bezproblemowych kolorów przy których idealne krycie masz już przy 1-2 warstwach i ku mojemu zaskoczeniu jego konsystencja jest dość płynna tym bardziej pełen szacunek za doskonałe krycie.




Już niedługo premiera nowej kolekcji

Mimo że kolekcja z roku 2016 jest nadal niezwykle aktualna, Indigo szykuję wysyp nowości. Uprzedzam że nie mam żadnych potwierdzonych informacji jedyne co przedstawiam to moje domysły na podstawie tego co przecieka do sieci. Kilka tygodni temu można było zobaczyć na FB Indigo filmiki "behind the scenes" z udziałem Natalii Siwiec, podejrzewam że kolejna kolekcja będzie również z jej udziałem i że już były robione zdjęcia i spoty reklamowe. Natomiast Poznańskie studio Indigo organizuje pokaz zaplanowany na 1 października, więc możliwe że już wtedy pojawią się pierwsze zdjęcia kolorów. Natomiast jeżeli mogła bym sobie czegoś zażyczyć to w najnowszej kolekcji bardzo bym chciała zobaczyć odcienie militarnej zieleni coś ala khaki, brązy i podrasowaną czerń np z drobinkami złota ale nie brokatowymi tylko takimi jakie są np w Gold Nude [klik]. 

A jaki Wy macie pomysł na jesienną kolekcje?

Indigo Pijama Party

Indigo Pijama Party

Indigo Pijama Party [klik] to jeden z moich ulubieńców, kolor pochodzi z ostatniej kolekcji Indigo stworzonej we współpracy z Natalią Siwiec. Bardzo delikatny odcień naturalnego różu z nutką beżu, ma wykończenie transparentne wiec możemy aplikować jedna warstwę w celu poprawienia koloru płytki paznokcia, lub do pełnego krycia trzy warstwy (biały podkład nie jest konieczny). Kolor robi cuda dla dłoni, sprawia ze nabierają kobiecego uroku, jednocześnie nie jest nachalny i dobrze sprawdzi się do większości stylizacji.



Postanowiłam dodać subtelne zdobienie z wykorzystaniem żelu Sugar Effect [klik]. Ten żel charakteryzuje się doskonałym kryciem nawet jeżeli aplikujemy go na ciemnej powierzchni jesteśmy w stanie uzyskać idealnie biały kolor, sprawdzi się świetnie do frencza lub babyboomer, a w połączeniu z precyzyjnym pędzelkiem do zdobień [klik] możemy malować precyzyjne ornamenty lub ramki. Wiem że część z Was może się obawiać produktów typu żel, jednak ja już kilkukrotnie stosowałam Sugar Effect zarówno na cała powierzchnie paznokcia jak i w formie wzorów i zawsze bezproblemowo dał się usunąć po kompresie acetonowym, pamiętajcie ze nasza bazą jest hybryda i jest ona bezpieczna dla paznokcia.



Już w Październiku w Poznaniu odbędzie się pokaz jesiennej kolekcji Indigo, przyznam że nie mogę się doczekać i liczę że uda mi się spotkać z dziewczynami które również zajmują się paznokciami. Bardzo się cieszę na nowy sezon i mam nadzieje ze będzie dużo czerwieni :-)


Rozdanie | Wygraj zestaw SEMILAC

Rozdanie | Wygraj zestaw SEMILAC

Blogowanie zajmuje sporą część mojego wolnego czasu, zawsze mam zarezerwowane parę godzin w weekend na przygotowanie materiałów, w tygodniu walczę z czasem by zrobić choć kilka zdjęć z dobrym światłem dziennym. Często dzieje się to kosztem relacji z innymi, bo nie mogę sobie pozwolić na całonocne wyjścia czy spanie do godziny 8:00, jednocześnie robię coś co uwielbiam i co daje mi ogromną satysfakcje, czuje też że warto to robić, każdy komentarz z waszej strony ma dla mnie ogromną wartość a każde kliknięte serduszko czy like sprawia dużo radości.


Piszę o paznokciach i chciała bym żeby każda z nas zawsze mogła patrzeć na swoje dłonie z dumą, zdecydowałam że w pierwszym rozdaniu chciała bym podarować własnie zestaw do samodzielnego zdobienia paznokci metodą hybrydową. W skład zestawu wchodzą:

  • Semilac Base 7ml,
  • Semilac Mini 3 ml (022 Mint, 130 Sleeping Beauty, 032 Biscuit, 068 Delicate Red, 079 Dark Green),
  • Semilac Top 7ml,
  • Waciki bezpyłowe 250 szt,
  • Semilac Acetone 50 ml,
  • Semilac Nail Cleaner 50 ml,
  • Semilac Striper,
  • 2 drewniane pilniki, 
  • blok polerski,
  • lampę Semilac UV LED 9W.


Myślę że nawet dziewczyny które posiadają już swoje zestawy mogą być zadowolone z takiego prezentu, co trzeba zrobić żeby go wygrać? [klik]
  • zrepostuj to zdjęcie na swoim profilu* 
  • oznacz je przy użyciu hashtagu #konkursholapaola
  • oznacz mnie na zdjęciu (@_hola.paola_) 
Konkurs trwa do 04.10. Zwycięzcę wybiorę w ciągu trzech dni od zakończenia zabawy. 
Powodzenia! *konkurs skierowany jest tylko do obserwatorów mojego profilu na Instagramie, więc jeśli jeszcze mnie nie śledzisz, zachęcam do obserwacji


Dziewczyny chciała bym Wam bardzo podziękować za każde serduszko które od Was dostałam! W ramach podziękowań przygotowałam dla Was małe rozdanie, do wygrania jest zestaw startowy #semilac Effective 💅🏻🎉 Co trzeba zrobić, żeby wygrać? •zrepostuj to zdjęcie na swoim profilu • oznacz je przy użyciu hashtagu #konkursholapaola • oznacz mnie na zdjęciu (@_hola.paola_)  Konkurs trwa do 04.10. Zwycięzcę wybiorę w ciągu trzech dni od zakończenia zabawy.  Powodzenia! *konkurs skierowany jest tylko do obserwatorów mojego profilu, więc jeśli jeszcze mnie nie śledzisz, zachęcam do obserwacji 🥂 #paznokcie #paznokciehybrydowe #hybrydy #nails #nailswag #indigo #nail #cute #manicure #lakierhybrydowy #lakier #semilac  #rozdanie #konkurs #giveaway  #polskadziewczyna #polishgirl #nailstagram #nailsoftheday
Post udostępniony przez hola paola (@_hola.paola_)



Indigo GlassMe

Indigo GlassMe

Zdobienia z wykorzystaniem efektów od Indigo są niezwykle szybkie do wykonania, jednocześnie potrafią odmienić nasze lakiery, dodać zupełnie nowego wykończenia, wiec jeżeli czujesz ze znudziły Ci się kolory z Twojej kolekcji warto zainwestować w jeden z efektów [klik]. Najnowszym produktem jest efekt GlassMe, jest to bardzo mocno zmielony pyłek który tworzy na paznokciach niesamowicie błyszcząca powłokę przypominająca szkło, postanowiłam wykorzystać go w zdobieniu inspirowanym praca jednej z instruktorek z Indigo Ani Leśniewskiej.


Każde moje zdobienie zaczynam od przygotowania skórek przy pomocy frezarki, oraz żelu do rozpuszczania skórek, takie podwójne działanie pozwala bardzo dokładnie pozbyć się niepożądanych elementów, możemy wtedy aplikować lakier bardzo wysoko przez co nasze zdobienie dłużej będzie wyglądać świeżo. Na tak przygotowaną płytkę aplikuje bazę proteinową z Indigo, jestem pewna że to właśnie dzięki niej udało mi się zapuścić paznokcie, gorąco wam ją polecam. W zdobieniu zdecydowałam się na użycie kolorów Martini Bikini oraz See U Later Alligator.



Kolory położyłam na całe paznokcie, posłużą one jako baza do GlassMe, natomiast na serdecznym palcu będę wykonywać zdobienie z użyciem syrenki więc zostawiam go na koniec. Wracając do GlassMe powinno się go aplikować na Dry Top (czyli top bez warstwy dyspresyjnej).


SPOSÓB UŻYCIA: 
  • wykonaj klasyczny manicure hybrydowy, ombre hybrydowe lub pomaluj przedłużone paznokcie jednym z lakierów hybrydowych Indigo; 
  • po utwardzeniu w lampie drugiej warstwy kolorowej hybrydy oraz topu bez dyspersji (np. Dry Top) przez kilka sekund okrężnymi ruchami wcieraj pyłek palcem; 
  • nadmiar GlassMe usuń miękką szczoteczką lub pędzelkiem; 
  • ponownie pokryj paznokieć topem, pamiętając o dokładnym zabezpieczeniu wolnego brzegu paznokcia; 
  • utwardź top w lampie.

Po zabezpieczeniu paznokci topem wróciłam do palca serdecznego na którym miało być zdobienie z użyciem syrenki, w celu jego wykonania pokryłam białym lakierem całość paznokcia i zabezpieczyłam zwykłym topem, na przemytym paznokciu przy pomocy pasków do zdobień zrobiłam szablon do malowania i w jego granicach wykonałam ombre z kolorów Martini Bikini oraz See U Later Alligator, następnie jeszcze mokry lakier posypałam obficie syrenką.


Zależało mi na uzyskaniu efektu cukru więc po usunięciu nadmiaru syrenki oraz paseczków do zdobień utwardzałam całość pod lampą aż 1 minute, żeby mieć pewność że wszystko będzie się dobrze trzymać.




Semilac Red Carpet

Semilac Red Carpet

Słyszałam że do czerwonych ust i paznokci trzeba dorosnąć, coś w tym chyba jest bo jako nastolatka zawsze swoje kroki kierowałam do niebieskich kolorów wtedy uważałam że pasują do wszystkiego, teraz... cóż gust z wiekiem bardzo się zmienia. Warto mieć swoją czerwień w kolekcji, jest to niezwykle elegancki kolor i dobrze dobrany będzie ozdobą każdego stroju.

Zawsze podkreślam że wierze w dobieranie kolorów lakierów do naszej karnacji, z uwzględnieniem problematycznych miejsc na dłoniach, są kolory które mimo iż wyglądają ślicznie na wzornikach nie koniecznie sprawdzą się na naszych dłoniach. W moim przypadku takim problematycznym miejscem są okolice skórek, które u mnie mają tendencje do zaczerwienień, żeby zneutralizować optycznie te miejsca wybieram kolory lakierów w neutralnych lub zimnych tonacjach. W dużym skrócie kolory zimne to takie które mają nutki niebieskiego, własnie ten mały dodatek sprawia że kolor bazowy będzie wydawał nam się chłodny.


Z czerwonymi lakierami jest ten problem że one w założeniu są ciepłe i ciężko znaleźć odcień który wyglądał by ładnie na dłoniach, dlatego gdy już taki znajdę pozostaje mu wierna na długie lata. Tak własnie jest w przypadku Red Carpet [klik] piękna, odrobinę neonowa czerwień, może wydawać się bardzo odważna ale do klasycznego stroju sprawdzi się świetnie. Uwielbiam ten kolor w zestawieniu ze złotą biżuterią, jestem straszą sroką jeżeli chodzi o złoto więc może dlatego podobają mi się czerwienie bo ślicznie podkreślają błysk złota.

Semilac Red Carpet [klik] ma konsystencje jak marzenie, bardzo płynna formuła będzie idealna dla dziewczyn które dopiero przechodzą z klasycznych lakierów na te hybrydowe, nie robi grudek nie bombluje co ważne nie marszczy się podczas utwardzania. To co go wyróżnia na tle innych czerwieni to znakomite krycie, jedna warstwa maksymalnie dwie i możemy się cieszyć idealną taflą koloru. Chciała bym żeby wszystkie kolory były tak bezproblemowe w aplikacji.



Gdzie się podział Semilac Red Carpet? Dziewczyny kolor jest przepiękny, niestety mam wrażenie że został wycofany z oferty, dlatego linkuje was do ceneo gdzie jeszcze jest szansa na znalezienie buteleczki z tym kolorem. Nie wiem czy producent zdecydował się na wycofanie go z oferty (miało to miejsce już w przeszłości w przypadku kilku innych kolorów) czy to chwilowy brak magazynowy.
Paznokcie na pierwszy dzień szkoły

Paznokcie na pierwszy dzień szkoły

Pierwsza uwagę do dzienniczka dostałam za pomalowane paznokcie, byłam w piątej klasie podstawówki, paznokcie miałam pomalowane na super neonowy kolor z firmy Bell. Od tego czasu malowałam paznokcie już tylko bezbarwnym lakierem aż do czasu gimnazjum, wtedy odkryłam frencz i przez następne 4-5 lat malowałam paznokcie tylko w taki sposób, czasami dodawałam brokatową linie. To były czasy w których przedawkowałam frencz i teraz unikam go jak ognia, czasy szkoły spędziłam w małym mieście gdzie nie było mowy o porządnym sklepie i nikt wtedy nie robił zakupów przez internet, lakiery Bell to był dla mnie szczyt możliwości. Teraz dziewczyny maja dostęp do najróżniejszych produktów, dzięki internetowi każda firma jest na wyciągnięcie ręki, jeżeli tylko mamy środki możemy zdobyć wszystko bez wychodzenia z domu. Niestety często środki mamy ograniczone, jednak jeżeli już zdecydowałyście się wejść w system lakierów hybrydowych gorąco zachęcam was do inwestowania w kolory które są uniwersalne im bardziej ekstrawagancki kolor nosimy na paznokciach tym bardziej ryzykujemy ze nie będzie pasował do okoliczności, szkoła jest w tym przypadku wręcz wybitna i teraz zgadzam się z nauczycielka która wpisała mi uwagę za neonowe paznokcie, niektóre kolory powinny być zarezerwowane na wakacje.

hola paola blog paznokcie hybrydowe blog o paznokciach jak malować paznokcie kolory lakierów indigo nails miami 2017 natalia siwiec

Ale wracając do rzeczy, za mój cel uważam stworzenie idealnej 5 lakierów, tylko pięć kolorów które starcza mi na cały rok. Uniwersalny zestaw który pasuje do mojego stylu, moich ubrań i mojej pracy, co jakiś czas trafiam na kolor który zasługuje na bycie częścią mojego top 5, daje sobie trochę czasu zanim podejmę decyzje o przyjęciu do tego grona nowego produktu i chciała bym przedstawić nominacje do tego zaszczytnego grona. Kolor który jest idealny do szkoły i na uczelnie, elegancki i dziewczęcy. 

hola paola blog paznokcie hybrydowe blog o paznokciach jak malować paznokcie kolory lakierów indigo nails miami 2017 natalia siwiec


Miami Nude [klik] na rynek został wprowadzony w tym roku, jest częścią kolekcji stworzonej we współpracy firmy Indigo z Natalia Siwiec, w kolekcji znajduje się aż piętnaście lakierów z czego zdecydowana większość to kolory unikatowe które ciężko jest porównać do produktów które juz są na rynku, jeżeli będziecie miały okazje zobaczyć wzorniki to przyjrzyjcie się kolekcji Miami 2017. Natomiast kolor Miami Nude to mój hit, był pierwszym kolorem którego użyłam i regularnie do niego wracam, myśle ze to za sprawa niesamowitego odcienia Nude w zimnej tonacji, ma domieszkę szarości dzięki czemu bardzo ładnie komponuje się z odcieniem mojej skóry która ma tendencje do zaczerwienień w okolicy skórek, kolory zimne łagodzą optyczne zaognione miejsca przez co cała dłoń wyglada ładniej. Jak na tak jasny kolor ma zachwycające krycie, już dwie warstwy wystarczyły do osiągnięcia bardzo ładnej tafli koloru, coraz bardziej doceniam tez jego konsystencje która pozwala na precyzyjna aplikacje tuż przy samych skórkach bez przypadkowego ich zalewania.

hola paola blog paznokcie hybrydowe blog o paznokciach jak malować paznokcie kolory lakierów indigo nails miami 2017 natalia siwiec

hola paola blog paznokcie hybrydowe blog o paznokciach jak malować paznokcie kolory lakierów indigo nails miami 2017 natalia siwiec

Przy wyborze idealnego koloru Nude zachęcam was do przykładania wzorników do dłoni, sprawdźcie jak kolor komponuje się z wasza karnacja, na moim przykładzie mogę powiedzieć ze wszystkie ciepłe odcienie podkreślają mankamenty moich dłoni, wiec używając ich zawsze dodaje zdobienia żeby złagodzić ogólny odbiór. Manicure zawsze traktuje jako ozdobę całej ręki dlatego patrzę na całość nie tylko kolor lakieru.

hola paola blog paznokcie hybrydowe blog o paznokciach jak malować paznokcie kolory lakierów indigo nails miami 2017 natalia siwiec

Wydaję wirtualne 1000zł

Wydaję wirtualne 1000zł

Nie czekam, gdy coś mi się podoba szybko to kupuje. Jeżeli cena jest bardzo wysoka jestem w stanie "zorganizować" środki w niesamowitym tempie. Zawsze tak było, mam rękę do zarabiania i oszczędzania, jeżeli wydaje to na rzeczy które bardzo mi się w danej chwili podobają, jednak gdy czuje że coś jednak nie jest takie jak myślałam że będzie, bardzo szybko się tego pozbywam. To spotkało własnie zegarek MK 5055, wyglądał ślicznie na zdjęciach ale ja nosząc go czułam że jest za ciężki i codziennie mnie to drażniło, dodatkowo było coś dziwnego w szkiełku miałam wrażenie że na bokach obraz się załamuje, co również sprawiało że za każdym razem gdy na niego patrzałam widziałam tylko to załamanie obrazu. Zegarek był ze mną około miesiąca i wylądował na Allegro, bez żalu i bez wyliczania ile na tej sprzedaży stracę, pozbyłam się rzeczy która mnie drażniła.



Zawsze z takiej przygody z nietrafionym zakupem wychodzę z nową wiedzą o swoim guście i upodobaniach, wiem co lubię i wiem do czego nie jestem w stanie się przyzwyczaić. Nie podchodzę emocjonalnie do kupionych przedmiotów, zasada jest prosta rzeczy są dla mnie nie ja dla nich. Coraz rzadziej układam w głowie wishlisty, bo coraz rzadziej planuje zakupy z dużym wyprzedzeniem. Jednak gdyby się okazało że mam do wydania ekstra 1000zł i z jakiegoś powodu nie mogła bym go odłożyć w pierwszej kolejności kupiła bym złoto! Złoto to świetna inwestycja, zawsze możemy je sprzedać, zastawić lub przetopić. Bardzo bardzo podoba mi się naszyjnik z kolekcji Minti dot [klik], koronkowy z trzema elementami ozdobnymi. Zastanawiam się tylko dlaczego cena jest tak wysoka a próba złota tak niska :-(

Chyba własnie ta niska próba złota jest powodem dla którego jeszcze nie kupiłam tego naszyjnika, nie jest wart swojej ceny. Jednak gdyby ktoś zdecydował mi się go dać to chętnie przyjmę.

Kolejną rzeczą która co jakiś czas krąży mi po głowie jest futerko z ikea :-) wszyscy je mają, każda moja wizyta w Ikei kończy się szybką debatą w mojej głowie, czy warto wydać na takie coś aż 159zł jak na razie wyniki walki są na nie, ale nie jestem pewna czy nie ulegnę.

Ostatnią rzeczą która trafiła by do koszyka był by krem z khiels, normalnie jest trochę za drogi, są równie skuteczne kremy w okolicach 100zł. Nie widzę sensu wydawania prawie 300zł na krem bo wszystkie wiemy że kremy nie działają, ale gdyby z nieba spadł mi bon na zakupy to pewnie bym go kupiła bo strasznie podoba mi się jego zapach. Olejku z tej serii nie znoszę...

Jestem trochę w szoku że tak szybko można wydać 1000zł, pewnie kupując przez interenet zajęło by to z 10-15 minut. Przerażające :-) Cóż chyba mam bardzo drogi gust... 
Pixel Effect w wersjach neonowych

Pixel Effect w wersjach neonowych

Pixel Effect to niesamowite brokatowe pyłki, zamknięte w słoiczkach, bardzo łatwe w aplikacji i nadają się zarówno do lakierów hybrydowych jak i tych klasycznych. Kilka miesięcy temu na rynku pojawił się kopciuszek i właśnie on był pierwszym pyłkiem o wykończeniu typu pixel, zrobiło się niezłe zamieszanie wokół tego efektu, pamiętam targi kosmetyczne w Poznaniu tam wszyscy przede mną  i za mną w kolejce chcieli kupić kopciuszka :-) nie dziwie się ceny w przypadku tej kolekcji są bardzo atrakcyjne, a efekt końcowy zachwyca. Producent poszedł za ciosem i wyszły kolejne wersje kolorystyczne, pisałam o nich. [klik do wpisu o poprzednich kolorach]



Teraz na rynek zostały wprowadzone wersje neonowe, na żywo nie mogłam od nich oderwać wzroku, wyglądają wręcz hipnotyzująco. Bardzo mnie cieszy że producent utrzymuje cenę poniżej 10zł to sprawia że bardziej opłaca nam się kupić oryginał u polskiego dostawcy niż zamawiać imitacje z chin. Mam swoich dwóch faworytów jeżeli chodzi o Pixel Effect Neon dla mnie pozycją must have jest Pixel Effect Neon Lila [klik] oraz Pixel Effect Neon Pink [klik] reszta kolorów jest śliczna ale ja nie używam takich kolorów na co dzień.


Parametry ;-)

Pixel Effect to większe kawałki brokatu, podczas aplikacji mogą nam przylepić się do lakieru różnymi stronami, po wtarciu w paznokieć wszystkie leżą tworząc mieniącą się tafle. Jeżeli chciały byśmy porównać je do słynnej Syrenki, to Syrenka jest pyłkiem a Pixel Effect to zdecydowanie brokat. 

Aplikacja

W zależności od tego jaki efekt chcemy osiągnąć:

  • Efekt Szronu
    wykonaj klasyczny manicure hybrydowy, ombre hybrydowe lub pomaluj przedłużone paznokcie jednym z lakierów hybrydowych Indigo; po nałożeniu drugiej warstwy koloru, posyp całego pazurka lub wybraną część zdobienia Pixelem (dwa razy, by drobinki idealnie pokryły kolor), a następnie utwardź w lampie; nadmiar drobinek usuń miękką szczoteczką lub pędzelkiem.
  • Na Gładko
    wykonaj klasyczny manicure hybrydowy, ombre hybrydowe lub pomaluj przedłużone paznokcie jednym z lakierów hybrydowych Indigo; po utwardzeniu w lampie drugiej warstwy kolorowej hybrydy wetrzyj Pixel w warstwę dyspersyjną; nadmiar drobinek usuń miękką szczoteczką lub pędzelkiem; nałóż na paznokieć jeden z topów hybrydowych Indigo, np. Dry Top Super Shine, pamiętając o dokładnym zabezpieczeniu wolnego brzegu paznokcia; utwardź top w lampie.
Opis pochodzi ze strony Indigo, ja osobiście próbowałam tylko wersji na gładko, ale mam pomysł na efekt szronu więc pewnie w najbliższych dniach pojawią się zdjęcia.



Efekty są genialnym pomysłem na prezent dla siostry, mamy lub koleżanki. W tym roku planuje zrobić małe paczuszki i obdarować panie z mojego otoczenia mieniącymi się ozdobami na święta, akcje planuje już teraz bo wiem że im bliżej grudnia tym mniej czasu w ciągu dnia :-( a ostatnio w powietrzu już czuć jesień, mam wrażenie że w tym roku lata nie było... Cieszę się że chociaż pixel effect wnoszą do mojego życia trochę światła, jednak neony zawsze są optymistycznym dodatkiem do każdego stroju.


Baby boomer | Instrukcja

Baby boomer | Instrukcja

Baby boomer można opisać jako zblendowany french manicure, jednak kiedy klasyczny french ma już swoje najlepsze lata za sobą, dziewczyny pokochały boomera i od kilkunastu miesięcy króluje w sieci jako idealne zdobienie na śluby, do letnich stylizacji czy po prostu na co dzień. Przyznam że trochę minęło zanim dałam się uwieść temu zdobieniu, wydawało mi się bardzo pracochłonne i raczej skierowane do paznokci żelowych lub akrylowych które są dłuższe przez co efekt przejścia kolorów jest lepiej widoczny.

Baby boomer Indigo Sugar Effect hola paola blog instrukcja krok po kroku koko loko french manicure


W ostatnich tygodniach pracuje nad zmianą kształtu moich paznokci, jest to ciągły proces jednak doszłam do długości która już jest akceptowalna do wykonania Baby boomer :-) to moje pierwsze podejście do blendowania kolorów w poziomie więc jeszcze trochę minie zanim wypracuje sobie technikę która sprawdza się w moim przypadku. Podam wam teraz przepis na całkiem przyzwoite wykonanie boomera przy minimalizowaniu kosztów zakupu dodatkowych gadżetów.

Lista potrzebnych produktów:


  • Protein Base Removable [klik]
  • Koko Loko Gel Polish [klik]
  • Żel Sugar Effect - doskonała biel [klik]
  • Removable Crystal Top Coat [klik]



Jeżeli dopiero zaczynasz z hybrydami, nie masz lampy i niezbędnych płynów zachęcam do zakupu zestawu startowego wyjdzie znacznie taniej niż zakup wszystkich części osobno. [klik]

Do zestawu startowego wystarczy dokupić  Żel Sugar Effect - doskonała biel [klik] i możemy działać J


Baby boomer Indigo Sugar Effect hola paola blog instrukcja krok po kroku koko loko french manicure


  1. Zaczynamy od przygotowania skórek i opiłowania paznokci do pożądanego kształtu.
  2. Ja zawsze pomijam krok matowienia płytki paznokcia, przemywam je tylko cleanerem i na taki paznokieć aplikuje bazę. Oczywiście jeżeli masz ochotę zmatowić jak najbardziej możesz to zrobić.
  3. Bazę Proteinową aplikuje cienką warstwą i przed utwardzeniem przez około 10-15 sekund pozwalam jej się ułożyć na paznokciu, to świetnie wyrównuje wszelkie górki i dołki w paznokciu.  *przed aplikacją koloru przemywam bazę ceanerem, usunięcie warstwy dyspresyjnej nie wpływa w żaden sposób na trwałość manicure za to ułatwia dojechanie do skórek bez ich zalewania.
  4. Kolor Koko Loko [klik] aplikuje na cały paznokieć 2 razy i utwardzam, nie przejmuje się na tym etapie ewentualnymi prześwitami, później wszystko się wyrówna.
  5. Na tak przygotowany paznokieć nakładam od skórek do dołu kolor Koko loko powinien zając około 3/4 całości, na pozostałe 1/4 czyli sama końcówkę aplikuje Żel Sugar Effect [klik] (nie przesadzajcie z ilością produktu im mniej tym lepiej) 
  6. Kolory mieszam na paznokciu delikatnymi uderzeniami palca przeciwnej ręki, staram się przesuwać w górę kolor biały ale nie przekraczam połowy paznokcia, jeżeli jestem zadowolona z efektu utwardzam go pod lampą jeżeli coś mi nie odpowiada zmywam i zaczynam od początku. Całą procedurę powtarzam 3 razy, po każdym razie utwardzam aż do osiągnięcia zadowalającego mnie rezultatu.
  7. Palec bez problemu wyczyścisz cleanerem, czyściłam też skórki pomiędzy blendowaniem. W wyniku mieszania kolorów powstało sporo nierówności ale na szczęście bez problemu wyrównała je warstwa topu :-)
W baby boomer możemy dowolnie dobierać kolory, ten klasyczny to raczej beże i róże ale nie przejmujcie się zbytnio zasadami, tak jak w przypadku french manicure same możemy tworzyć swoje połączenia kolorów, łączyć z efektem syrenki lub cyrkoniami. 


Powiem wam że jestem szalenie zadowolona z rezultatu, już dawno tyle osób nie pytało mnie o paznokcie, sama też co chwile na nie zerkam. Trzeba przyznać że baby boomer to prawdziwy hit cieszę się że w końcu go wykonałam i obiecuje sobie że raz w miesiącu będę starała się wykonać zupełnie nowe dla mnie zdobienie może przekonam się też do innych trendów.

Baby boomer Indigo Sugar Effect hola paola blog instrukcja krok po kroku koko loko french manicure

Indigo Call Me a Unicorn

Indigo Call Me a Unicorn

Jest środek wakacji, a pogoda dopiero zaczyna się rozkręcać, wraz ze zmianą pogody zawsze nabieram ochoty na jaśniejsze kolory na paznokciach, dziś kolej na niesamowity błękit. Co roku w lecie przepraszam wszystkie niebieskości, te odcienie są u mnie zarezerwowane na słoneczne dni, w zimie jakoś nie wydają mi się "na miejscu".



Indigo Call me a unicorn [klik] pochodzi z kolekcji Miami 2017, kolekcja składa się z 15 kolorów wszystkie mają szalone nazwy i niesamowite kolory. Unicorn to trochę taki baby blue, producent opisuje go jako idealny odcień nieba natomiast ja na żywo widzę w nim lekką domieszkę fioletu, dziewczyny jeżeli macie już ten kolor dajcie mi znać czy też widzicie lekką poświatę ;-) 

W przypadku wszystkich kolorów niebieskich zawsze krycie jest rewelacyjne, nie wiem czy to kwestia jakiś barwników ale jeszcze nigdy nie miałam przypadku żeby lakier niebieski źle krył, tak też jest z Call me a unicorn, wystarczą dwie warstwy i mamy idealny kolor na paznokciach. Odcień jest jasny więc z pewnością wykorzystam go jako tło do zdobień.



Uwaga w tym tygodniu była premiera nowych efektów! Indigo wprowadziło do oferty nowe wersje kolorów dla Pixel Effect [klik] to ta kolekcja z której pochodzi słynny kopciuszek, konicznie zerknijcie do sklepu, mi najbardziej podoba się kolor Lila i już niedługo pojawią się zdjęcia :-)
Copyright © 2016 hola paola , Blogger