Indigo Glass Collection

Indigo Glass Collection

Paznokcie niczym witraże, kolorowe szkiełka, lub przezroczyste lizaki. Brzmi niesamowicie i tak też wygląda na zdjęciach, jest to produkt który kiedyś próbowałam zrobić sama, mieszając czarną hybrydę z bazą, żeby rozwodnić kolor, w warunkach domowych nic z tego nie wyszło, nie byłam w stanie osiągnąć transparentnego połączenia. Ku mojemu zdziwieniu w zeszłym miesiącu na rynku pojawiły się transparentne lakiery hybrydowe, chyba je przyciągnęłam myślami ;-) Indigo znowu atakuje nowościami, już nawet nie będę liczyć która to kolekcja od początku roku, ale jest to zdecydowanie nowość nie tylko w ich asortymencie, ale też na rynku polskim ogółem. Może się na pierwszy rzut oka wydawać, że lakiery które nie kryją nie są nikomu potrzebne, ale poczekajcie z wyrokiem aż zobaczycie do czego można ich użyć.



Szklane paznokcie

Czyli stylizację pół-transparentne, możemy przedłużyć naturalnie krótki paznokieć np przy użyciu bezbarwnej Protein Base i a następnie użyć wybranego koloru z Glass Collection w celu stworzenia iluzji szklanych końcówek.

Tło do zdobień

I tutaj pokazuje zdjęcie nailsbycambria to własnie przez nią próbowałam sama rozwodnić czarną hybrydę, niestety z marnym skutkiem. Teraz wiem że sięgnęła bym po Glass Black Ghost :-)

Drugie zdjęcie to oczywiście getbuffednails bardzo podobne użycie czarnego tła do zdobienia.


Kolekcja składa się z aż 10 wersji kolorystycznych i na prawdę daje możliwość totalnego uwolnienia wyobraźni. Możemy dobierać kolory i łączyć je według własnych upodobań, stopniowanie będzie zwiększało ich poziom krycia więc możemy dowolnie edytować efekt końcowy.



Elf Gel Polish i Kermit to zielona część kolekcji pierwszy kolor jest zaskakująco stonowany i rzeczywiście przypomina butelkę oranżady natomiast Kermit to wnętrze kiwi bardzo soczysto zielony wręcz fluorestencyjny odcień.

Kolejne są niebieskości H2O i Nostradamus kolor wody to mój faworyt, wyróżnia się na tle całej kolekcji, jest piękny. Natomiast Nostardamus jest ciemniejszy i ma mocniejsze krycie

Fiolet i róż w każdej kolekcji muszą być i są też w tej Indigolicious czyli fiolet z nutą lawendy,  WOW intensywny fiolet i Eureka! hot pink uwielbiam wszystkie, zresztą to chyba one są kolorami flagowymi w kampanii.

Adios Amigos czerwień Taboo nude i Black Ghost czarny to zestaw startowy który będzie chyba najczęściej używany ze wszystkich kolorów.




Jak ich używać?

Pierwszy kontakt z transparentnymi lakierami może być dość trudny, pigment ma tendencje do zbierania się w każdym załamaniu i wtedy tracimy efekt szkła a zyskujemy plamy, żeby tego uniknąć warto zacząć aplikacje od wyrównania płytki, ja to robię przy pomocy protein base. Aplikuje większą ilość bazy a następnie opiłowuje płytkę tak by jej powierzchnia była idealnie gładka i równa dopiero wtedy nakładam kolor.

Jestem bardzo ciekawa waszej opinii na temat tej kolekcji, nie jest to klasyczne podejście do hybryd, mocny zwrot w stronę profesjonalnych zdobień w robionych w salonach. Planujecie kupić?




LIMITOWANA KOLEKCJA BLUE JEANS - tylko dla klubowiczów?

LIMITOWANA KOLEKCJA BLUE JEANS - tylko dla klubowiczów?

Kolekcja Blue Jeans jest pierwszym rzutem produktów dostępnych tylko dla klubowiczów. Jeżeli pierwszy raz słyszycie o Indigo Expert Club postaram się przybliżyć Wam zasady tej elitarnej organizacji ;-)



Klub powstał kilka tygodni temu i na początku myślałam ze będzie ofertą skierowaną tylko do profesjonalnych salonów, a limitowane kolory będą ofertą ekstra dostępną tylko u manikiurzystek. Po zagłębieniu się w temat okazało się, że do klubu mogę wstąpić również indywidualni konsumenci tacy jak ja. Nie ma żadnych limitów zamówień, ani opłaty wpisowej. Jeżeli nie posiadamy jeszcze konta zwykłego takiego do robienia zakupów w Indigo, można przystąpić do klubu przez specjalną zakładkę Link natomiast, jeżeli mamy już konto i robiłyśmy zakupy wcześniej przez stronę internetową Indigo wystarczy, że zalogujemy się na swoje konto i tam w odnośniku do programu ekspert odhaczymy że zgadzamy się na uczestnictwo. 

Co nam daje uczestnictwo w klubie? Przede wszystkim zyskujemy dostęp do oferty limitowanych które są dedykowane tylko dla członków klubu. W drugiej kolejności będziemy otrzymywać spersonalizowaną ofertę promocyjna, oraz część produktów które znajdują się w regularnej ofercie Indigo dla członków klubu będzie tańsza! 
W obrębie klubu będą również konkursy w których będzie można brać udział tylko jeżeli jesteśmy już do niego zapisane, co na pewno zwiększy szanse na wygraną :-)

Czy warto się do niego zapisać? Oczywiście! nie będziemy ponosić żadnych kosztów dodatkowych w związku z przystąpieniem do klubu, a może się okazać że promocje które będą w nim oferowane przypadną nam do gustu i będziemy z niego regularnie korzystać. Ja już kliknęłam dołącz do klubu za pośrednictwem swojego konta do robienia zakupów. Po kliknięciu w link na stronie otrzymałam smsa z linkiem aktywującym i po akceptacji warunków byłam już w klubie. Od razu pokazała mi się oferta Lakierów z kolekcji blue jeans z możliwością ich zamówienia, mam akurat dwa kolory które chciałabym wam pokazać.



Miss Denim - Chłodny błękit wpadający w szarość: nawiązuje do jesiennej aury i błękitu Twoich najwygodniejszych jeansów.

Born in 80's - Ciemniejsza wersja Miss Denim, śliczny zimny odcień błękitu. Będzie pasował na każdą porę roku.



Kolejne nowości które już można kupić w klubie:



Indigo Iron Collection

Indigo Iron Collection

Żelazna kolekcja od Indigo pojawiła się na rynku bardzo niespodziewanie, w sumie składa się z zaledwie pięciu lakierów, więc to maleństwo w porównaniu z New York i Sex In The City, ale właśnie Iron Collection jest kolekcją która idealnie wpisuje się w najnowsze trendy jesień-zima 2018 i warto się z nią zapoznać.



Lakiery łączy wykończenie które najprościej można określić jako perłowe, w trakcie malowania powstają charakterystyczne smugi które pamiętam jeszcze z czasów klasycznych lakierów właśnie tych o perłowych wykończeniach, to co jest na plus to bardzo przyzwoite krycie które skraca czas pracy.



Electric Blue - kolor który ja miałam okazję testować, piękny odcień metalicznego kobaltu. Bardzo rozbawił mnie tekst na stronie producenta, nie będę wam psuć niespodzianki zachęcam do przeczytania.

God Is a Woman - burgundowa czerwień również z charakterystycznym "perłowym" wykończeniem, wygląda bardzo świątecznie wiec idealnie się sprawdzi na świąteczne imprezy.

Don’t Call Me Ariel - odcień ogonka małej syrenki? O tak idealnie prezentuje się na wzornikach i na żywo, jeżeli kusi Ciebie ta kolekcja to, ten kolor warto wpisać na listę zakupów.

Superhero - to granatowy lakier i chyba na nim najmniej widać ten metaliczny efekt, jeżeli zależy Ci na dyskretnym nowoczesnym metalu to proponuje właśnie ten kolor.

Domina - wersja różowo - fioletowa wygląda obłędnie z matowym topem




To zdecydowanie nie jest kolekcja dla każdego, cieszę się ze została wypuszczona tak jak by obok kolekcji jesienno-zimowej 2018 w ten sposób bardzo dobrze ją uzupełnia, a sama Iron Collection dodaje nowoczesne i niezwykle modne wykończenie naszym paznokciom. Dziewczyny co o niej myślicie? Planujecie zakup któregoś z kolorów?

Ciekawostka w skład kolekcji wchodzi jeszcze jeden kolor Lady Joker który nie jest dostępny w regularnej sprzedaży. Można było go wygrać w konkursie na Insta Indigo i nie jestem pewna czy kiedykolwiek trafi do sklepów ;(
Najpiękniejsze zielone lakiery hybrydowe

Najpiękniejsze zielone lakiery hybrydowe

Zieleń jest kolorem, który urósł do rangi najważniejszego odcienia tej jesieni, przyznaje że ja nigdy wcześniej nie nosiłam zielonych lakierów na paznokciach, ale kolory które wyszły w najnowszych kolekcjach Sary i Natalki  totalnie mnie zachwyciły i postanowiłam, że muszę wypróbować wszystkie. I sprawdzić czy mojej raczej nudnej szafie są stroje do których mogła bym nosić zieleń.


W kolekcji z jesieni 2017 był zaledwie jeden kolor który można zaliczyć do zieleni, Glam Mom stał się bardzo szybko ulubieńcem, ale nie spodziewałam się że w tym roku Indigo pójdzie w kierunku takich zestawień kolorów, myślałam że będzie to bezpieczna kolekcja składająca się ze sprzedażowych pewniaków a otrzymałyśmy dwie niezwykle dopracowane i dojrzałe palety kolorów, może nie będą się podobać każdemu, ale mi się podobają, są przepiękne i niezwykle mnie inspirują.

Z czym nosić zieleń na paznokciach

Zieleń bardzo dobrze komponuje się z kolorem musztardowym, który jest niezwykle popularny jesienią. Możemy uzupełnić też szare i różowe stylizacje, będzie to modne przełamanie.




Nowe podejście do zieleni

Od dawna gdy ktoś mówi zielone paznokcie, to ja mam w głowie wizję miętowego koloru, nigdy mi nie przyszło w sumie do głowy żeby spróbować innych, bardziej odważnych wersji.



Taki Khaki - kolekcja Sary Boruc jak dla mnie najładniejszy kolor z całej serii. Jest też idealny do rozpoczęcia przygody z zielonymi paznokciami rozbielona zieleń, bardzo smakowita, trochę pistacjowa.

Martini Olive - również pochodzi z kolekcji Sary Boruc, chyba nie trzeba go jakoś specjalnie opisywać już sama nazwa doskonale określa jego kolor. Oliwka jest dość intensywna i zdecydowanie jest rozwiązaniem dla zaawansowanych użytkowniczek zielonych lakierów.

Million $ Babe - pierwsza pozycja od Natalii Siwiec, to odcień który oglądając na żywo sprawił mi wiele kłopotu, myślałam że to brąz i nie do końca mogłam go przypasować do zieleni, ale na zdjęciach nie ma wątpliwości to dojrzała zieleń taka jak na banknotach ;-)



Alter Ego - kolejna pozycja od Natalii, bardzo ciemny odcień szmaragdów. Doskonałe krycie sprawia że jest rozwiązanem na szybki manicure wystarczy jedna warstwa i możemy śmigać w miasto.

Admiral - Butelkowa zieleń pozornie może przypominać Alter Ego, ale na żywo widać różnicę kolor podobnie jak poprzednik bardzo dobrze kryje doskonale pasuje do klasycznych stylizacji.


Jak widzicie wybór jest ogromny, możemy wybrać kolor który uzupełni Twoją kolekcje i ożywi jesienne stylizacje. Jestem bardzo ciekawa czy macie już zielone lakiery u siebie, używacie ich cały rok, czy tylko jesienią?


Indigo Sex In The City - Cała Kolekcja

Indigo Sex In The City - Cała Kolekcja

Pierwszy raz Indigo wypuściło jednocześnie dwie kolekcje New York stworzoną we współpracy z Natalią Siwiec oraz Sex In The City z Sarą Boruc. Kolekcje różnią się szatą graficzną, każda z dziewczyn już współpracowała z marką i z tego co widzę mają swój motyw na buteleczkach który powtarza się na każdej kolekcji, Natalia klasyczny z imieniem i nazwiskiem umieszczonym w ramce, a Sara z charakterystyczną gwiazdką.



Kolekcja Sex In The City to 10 kolorów, utrzymanych w stonowanej jesiennej tonacji, ciekawe jest to że w kolekcji sygnowanej imieniem Sary po raz kolejny pojawiają się klika jasnych kolory przełamując nieco jesienno-zimowy klimat kolekcji. Pierwszym i najjaśniejszym kolorem ze wszystkich wypuszczonych na jesień jest City of Angels szarość z niebieską poświatą, kolor znakomity dla kobiet które nie mogą poszaleć z lakierami ze względu na pracę lub szkołę. Sensual to fioletowa szarość, kolor jest bardzo jasny więc będzie pasował prawie każdemu można zamawiać w ciemno. Kolejny z jasnych odcieni to Crush bardzo stonowany fiolet, będzie idealny w duecie z Sensual można je łączyć jak french lub moon mani. 



W kolekcji są dwa róże i obydwa są moimi ulubieńcami, przepiękne i bardzo unikatowe About Her to szary róż, Smokin' Gun to głównie róż, ale posiada nuty czerwieni i fioletu, od razu mnie zachwycił i jako pierwszy z całej kolekcji wylądował na moich paznokciach.



Business Woman i Retro Red to czerwona część kolekcji obydwa kolory to klasyki, pierwszy jest jaśniejszy, trochę bardziej neonowy natomiast drugi dużo głębszy poważny i stonowany. 



Hitem tej jesieni są zielenie, w kolekcji Sary są trzy, co łącznie daje aż 6 w nowościach wypuszczonych w tym roku. Kolor zielony pięknie komponuje się z klimatem jesieni, zdjęcia z kolorowymi liśćmi i zielonymi paznokciami będą hulały w sieci. Taki Khaki to najbardziej uniwersalna zieleń, jeżeli ktoś ma opory przed tym kolorem może zacząć właśnie od Taki Khaki, bardzo delikatnie wprowadzi on do noszenia zielonych paznokci. Martini Olive to jedyny kolor który nie do końca przypadł mi do gustu, nie jest to mój kierunek ale warto spróbować samemu i wyrobić sobie o nim zdanie.  Ostatni kolor być może zbyt pochopnie zaliczyłam do zieleni bo Admiral momentami wygląda trochę morsko, mi osobiście przypomina kolor butelki po winie. 



Kolekcje Natalii i Sary bardzo mocno się przenikają, nie ma duplikatów, ale są kolory różniące się zaledwie o ton warto jest obejrzeć wzorniki na żywo i wybrać kolory które będą idealne dla nas. Ja mam już swoich faworytów z obydwu kolekcji, używam ich z ogromną przyjemnością, bo większość kryje już przy jednej warstwie, a cały proces malowania trwa kilkanaście minut. 


Moon Mani z użyciem Super Matte

Moon Mani z użyciem Super Matte

Moon Mani to moje ulubione zdobienie niewymagający żadnych dodatkowych osób poza lakierami którymi będziemy malować fajne jest to że możecie dziś po prostu postanowić że robicie Moon Mani i tak naprawdę wszystkie rzeczy już macie w domu.



Zawsze jak zaczynam z jakimś zdobieniem zaczynam delikatnie i robię klasyczną wersję żeby poćwiczyć tą metodę a tu nie byłam do końca pewna czy rysowanie idealnych łuków mi wyjdzie okazało się ze z użyciem cieniutkiego pędzelka bardzo łatwo poprowadzić proste linie nawet tak drżącą ręka jak moja. 

Jako bazę użyłam Mineral Base w kolorze Porcelain chciałam żeby bazowy kolor trochę ujednolicił mój kolor płytki Mineral Base występuje w aż czterech wersjach kolorystycznych i każdy może dobrać kolor idealny dla siebie. Bazę utwardzam pod lampą.



Jako kolor wybrałam nowość z kolekcji Sary Boruc stworzonej we współpracy z Indigo Business Woman klasyczna czerwień w neutralnej tonacji trochę niczym kultowa szminka z kolekcji Rihanny mam wrażenie ze będzie pasować każdej kobiecie, jeżeli potrzebujesz czerwieni do pracy która jednocześnie sprawdzi się na wieczorne wyjście to, Business Woman będzie idealna. 

Zaczęłam od dokładnego pomalowania końcówki paznokcia skupiłam się na rozprowadzeniu lakieru maksymalnie wysoko ale wykańczać będę łuki już przy pomocy precyzyjnego pędzelka 005.



Kiedyś do Moon Mani używałam szablonów ale nie do końca podobał mi się efekt końcowy  szablony miały jaden kształt a moje paznokcie maja bardzo różne rozmiary i delikatnie mówiąc wyszło to bardzo średnio. Dużo lepszy efekt daje użycie precyzyjnego pędzelka i samodzielne dopasowanie kształtu do każdego paznokcia. 

Nie będę kłamać malowanie trochę trwało dawno nie trzymałam w dloni pędzelka i zawsze chwila musi minąć zanim przywyknę ale prawa ręka już poszła dużo szybciej. Dobre jest to że bazę mamy już utwardzona i jeżeli coś nie pójdzie tak jak powinno to możemy po prostu zmyć kolor przy pomocy czystego cleanera. 
Uznałam że chciałabym spróbować użyć matowego topu, będzie idealnie pasował do zimowego klimatu. To chyba moje pierwsze użycie Super Matte i jestem aż zaskoczona jak pięknie matuje, efekt matu jest bardzo jednolity a paznokcie stają się niesamowite w dotyku wręcz welurowe bardzo mi się podoba.



To zdobienie możemy wykonać w przeróżnych kombinacjach bardzo często końcówka którą ja zostawiłam pustą jest malowana metaliczny srebrny lub złoty kolor dodaje bardzo dużo uroku i świetnie sprawdzi się np. na świąteczną kolację lub sylwestrowe wyjście. Ja zdecydowałam się na bardzo klasycznym czerwoną wersję z pozostawionym pustym polem pół księżyca, noszę już jakiś czas i coraz bardziej mi się podobają skuszę się jeszcze na czarna wersje ze złotymi księżycami  akurat mam lakier z kolekcji ślubnej Say yes i on będzie idealnie nadawał się jako złota baza. 


Orphica Touch - Odżywka do paznokci i skórek

Orphica Touch - Odżywka do paznokci i skórek

Bardzo rzadko testuje nowości z gatunku pielęgnacji, powody są dwa, po pierwsze jestem dość leniwa i nie chce mi się czekać aż produkty się wchłoną, po drugie opakowania odżywek to najczęściej słoiczki lub buteleczki które nie nadają się do używania w łóżku przed snem, lub na przystanku tramwajowym, a ja wtedy mam czas żeby je stosować. Już kiedyś pisałam o moim nastawieniu do odżywek do paznokci i wiecie że czynnik łatwości aplikacji jest wręcz kluczowy, znam siebie i wiem, że niewygodne w użyciu produkty u mnie nie przejdą. Stan moich paznokci aktualnie oceniam na 4 w skali od 1 do 6 i to moja ocena po około 3 latach używania hybryd, myślę że nie jest źle, ale też nie jest najlepiej, z tym że poziom 4 jakoś specjalnie mnie nie martwi. To co mnie martwi, to moje skórki które oceniam na 2 i to jest źle, bardzo źle. Stan skórek bezpośrednio wpływa na ilość pracy którą mam przy wykonywaniu zdjęć paznokci, bo były czasy kiedy moje skórki wymagały zero obróbki, a teraz od kilku miesięcy ich stan jest słaby. Trochę mnie to już irytuje więc uznałam, że muszę dać szansę odżywce postawiłam na produkt  do skórek i paznokci Touch wcześniej miałam już do czynienia z ich serum pod oczy i byłam z niego bardzo zadowolona, to bardzo wysoka jakość produktów i czuć to przy użyciu, ich formuły są bardzo luksusowe z pięknymi orzeźwiającymi nutami zapachowymi.



Jak używać

Użycie odżywki jest bajecznie proste, wystarczy aplikować ją na skórki oraz paznokieć raz dziennie. W moim przypadku najłatwiej przychodziło mi stosowanie jej tuż przed snem, wieczorem leżąc w łóżku smarowałam skórki wokoło paznokcia i sam paznokieć, jeżeli akurat nie miałam lakieru (stosowałam ją również na skórki gdy miałam lakier hybrydowy, nie matowiła topu) po około 10-15 minutach szłam myć zęby i przy okazji zmywałam produkt z dłoni.



To co bardzo mnie zaskoczyło i wyróżnia produkt na tle innych to szybkość wchłaniania, cienka warstwa wchłania się około 30sek, grubsza około minuty. Skóra absorbuje odżywkę się tak szybko, że nie byłam wstanie zrobić zdjęcia mokrego produktu, mój aparat dłużej łapał ostrość niż ta odżywka była widoczna. Największy zarzut który mam do oliwek to to, że one podostawiają skórę lepką miliony razu ubrudziłam klawiaturę i telefon resztkami oliwek, w przypadku odżywki do skórek i paznokci Touch zabrudzenie ubrań, lub sprzętów nie jest już problemem, dla mnie to rewolucyjna formuła.



Skład

W składzie znajdziemy mieszankę olejków które od lat dedykowane są właśnie do pielęgnacji paznokci, ale używane w swoich klasycznych wersjach niezwykle upierdliwe i problematyczne. Olej rycynowy tworzy warstwę okluzyjną, która uniemożliwia odparowanie wody z naskórka i nadaje paznokciom połysk. Olejek arganowy wzmacnia i regeneruje płytkę paznokcia. Olej abisyński regeneruje suche i zniszczone stylizacją oraz zabiegami chemicznymi paznokcie, przywraca im nawilżenie oraz połysk. Dodatkowo wzmacnia je, zapobiega ich rozdwajaniu i nawilża wysuszone skórki. Witamina E ma działanie antyoksydacyjne oraz ochronne. Witamina B3 stymuluje produkcję ceramidów oraz keratyny, dzięki czemu paznokcie są odporne na działanie czynników zewnętrznych. Syntetyczna witamina A pobudza proces odbudowy i regeneracji kolagenu i elastyny w skórze. Naturalne fitosterole zapobiegają łamliwości i rozdwajaniu paznokci. Skwalen odbudowuje barierę lipidową naskórka oraz zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni skóry, przez co zmiękcza i wygładza skórki, dodatkowo kondycjonując paznokcie.

Rezultaty po pierwszym miesiącu 

W zeszłym tygodniu robiłam zdjęcia nowego lakieru i nie musiałam na żadnym etapie obrabiać skórek, nawet nie odpychałam ich patyczkiem. Dla mnie to efekt który wart jest miliony, bo przełoży się na masę zaoszczędzonego czasu przy robieniu manicure. Również w ciągu tygodnia okolice paznokcia wyglądają na nawilżone i wypielęgnowane, a ja tylko raz wieczorem smaruje je odżywką do skórek i paznokci Touch tak mało pracy i taki dobry efekt, uwielbiam takie szybkie rozwiązania.



Jeżeli chodzi o płytkę paznokcia, to jeszcze nie wiem jak zareaguje, czas zrostu mojego paznokcia to około 2,5 miesiąca dopiero wtedy płytka która ma kontakt z odżywką stanie się końcówką i będę mogła powiedzieć, czy jest różnica i jaka. Produkt jest wydajny, więc spokojnie starczy mi na 3 miesiące pełnej kuracji, zrobie wtedy mały update

Seria Orphica Touch

W serii Touch wyszło jeszcze kilka produktów krem, peeling i rękawiczki. Bardzo zainteresował mnie peeling i podejrzewam, że w przyszłości się na niego skuszę, myślę że w połączeniu z odżywką zdziałał by cuda, takie małe domowe spa dla dłoni.




Daltonista, kolor który musisz mieć

Daltonista, kolor który musisz mieć

Ja już tak mocno czuję jesienną aurę, w Poznaniu temperatury nie przekraczają 10 stopni, pada i wieje. Mogła bym tylko siedzieć w domu pod kocem i pić latte z syropem orzechowym ze Starbucksa ale się nie da, muszę płacić za internet więc jestem zmuszona chodzić do pracy. Zmiana temperatury przyszła trochę szybciej niż mogła bym się spodziewać i już w ostatni weekend robiłam porządki w szafie, schowałam letnie ubrania i wyciągnęłam jesienno-zimowe. Uważam że posiadam naprawdę godną ilość ubrań jesiennych podejrzewam wręcz że to najlepiej dotowarowana pora roku w mojej szafie, trzymam się kilku kolorów i gdy kupuje nowe rzeczy staram się żeby były w podobnej tonacji kolorystycznej ułatwia to później składanie z nich zestawów. Podobnie jest z dodatkami, łatwiej jest mi je dobrać gdy styl ubrań jest podobny, mogę też inwestować w droższe akcesoria bo wiem że będą pasować do wszystkich moich strojów. Lakier traktuje jak dodatek, uzupełnienie mojej stylizacji i oczywiście mam pełen wachlarz kolorów ale są takie po które sięgam w ciemno i wiem że niezależnie od tego jak się potoczy mój tydzień paznokcie będą pasować do każdego mojego stroju. Do tego wąskiego grona moich niezbędnych do życia kolorów bardzo rzadko trafiają nowości, jestem bardzo stabilna jeżeli chodzi o uwielbienie, ale gdy zobaczyłam Daltonistę stwierdziłam że to kolor w którym chciała bym być pochowana.



Daltonista wchodzi w skład najnowszej kolekcji Indigo inspirowanej Nowym Yorkiem kolory zostały wybrane we współpracy z Natalią Siwiec i jak zwykle są piękne, polecam obejrzeć wzorniki na żywo, ale ostrzegam istnieje duże ryzyko że wydacie więcej niż planowałyście, nie da się wyjść z jedną buteleczką. Sam Daltonista to kolor dość złożony w zależności od oświetlenia ma różne odcienie, w dużym uproszczeniu można go opisać jako kolor wina z domieszką brązu o bardzo kremowej konsystencji, możemy uzyskać pełne krycie już przy dwóch cienutkich warstwach lakieru lub jednej konkretnej jak kto lubi.




Lubię łączyć go z topem Tip Top jest to produkt którego nie trzeba przemywać cleanerem więc  skraca czas przygotowania i bardzo upraszcza sam proces malowania, potrzebujemy lampy i 3 buteleczek (baza, kolor, top) bez całego zaplecza płynów do wykonania manicure. Podoba mi się takie minimalizowanie kroków do wykonania przy robieniu hybryd, bo nie tylko ogranicza to ilość czasu na ich wykonanie ale przede wszystkim zmniejsza koszt.




Przepis na domowe Latte

Espresso 50ml
Syrop Starbucks Toffee Nut 7ml
Mleko 1,5% 200ml

Wlewam zimne mleko do spieniacza [klik] i uruchamiam program, w tym czasie robie espresso i mieszam je z syropem w kubku. Spienione mleko dodaje do kawy i gotowe.



Indigo New York - cała kolekcja

Indigo New York - cała kolekcja

Gdy pierwszy raz zobaczyłam zdjęcia nowej kolekcji jesień/zima 2018 Indigo jakoś tak nie umarłam z zachwytu, będę szczera kolory na zdjęciach wyglądają ok ale bez szału. Sytuacja się zmieniła gdy zobaczyłam je na żywo, kolory są bardzo głębokie prawie jak perfum, rozwijają się, mają pod tony. To chyba jedna z najbardziej dojrzałych i dopracowanych kolorystycznie kolekcji jakie zostały wypuszczone przez Indigo. Będę bardzo nieobiektywna, bo już uwielbiam.

Zachęcam do przeczytania wywiadu z Natalią na stronie Indigo, znalazłam go przypadkiem ale myślę że fajnie oddaje klimat tworzenia tej kolekcji LINK.



Kolekcja dostępna jest na stronie: LINK

Odcienie ziemi

Kolory Absolut, Fashion Icon i 5th Avenue bardzo mocno kojarzą mi się z odcieniami ziemi, są ciepłe i bardzo otulające. Doskonale uzupełnią stylizacje w kolorze khaki lub fioletu. 
Kolory kryją bardzo dobrze już przy dwóch warstwach mamy 100% krycie.




Militarna zieleń 

Dirty Diana, Million $ Babe, Alter Ego odcienie zieleni których nie masz w swojej kolekcji. Jestem pewna że nie masz bo gdy otwierałam buteleczki byłam w lekkim szoku że można było tak skomponować kolor.




Zimowe klasyki w nowym wydaniu

Zima zawsze przynosi ze sobą ciemne granaty ale to co serwuje nam Indigo pod nazwą Black Madonna jest zaskakujące granat przechodzący w czerń będzie wyglądał pięknie na tle kremowego płaszcza.

Drama Queen i Daltonista to nowe spojrzenie na klasyczną czerwień, ja dostrzegam w nich nuty brązu które pięknie ocieplają kolor ale koniecznie zobaczcie jak wyglądają na żywo, możliwe że się zakochacie.



Fuksja i fiolet mają dzieci 

Metropolitan, mój ulubieniec intensywna wersja fioletu o dziwo śliczna trochę wampirza podoba mi się bardzo a ja w fioletach nie gustuje. Shopping Guru i Big City Life to zimowe odpowiedniki Popstar i Bombastic jeżeli jesteście ich fanakmi to musicie mieć wersje na nowy sezon.



Tak jak pisałam wcześniej kolekcja bardzo mi się podoba, czuje ją myślę że pasuje do mojego stylu i będę miała dużo frajdy z używania jej w nadchodzącym sezonie, ale zdaje sobie sprawę że to zestawienie kolorów może nie być dla każdego, jestem ciekawa co Wy myślicie o kolorach zaproponowanych na sezon jesień-zima przez Indigo?


Copyright © 2016 hola paola , Blogger