See U Later Alligator - Indigo

See U Later Alligator - Indigo

Już gdy widziałam pierwsze zdjęcia kolekcji Miami 2017 wiedziałam że to może być najładniejszy odcień mięty wśród lakierów hybrydowych. Jednak na żywo ten kolor robi jeszcze lepsze wrażenie, jest to jasna mięta, rozbielony odcień który świetnie sprawdzi się na wiosnę i lato, jeżeli jesteście fankami niebieskich paznokci to jest to dla was wręcz obowiązkowa pozycja, ja nie spotkałam się z takim kolorem w innych firmach.


See U Later Alligator na pierwszy rzut oka miałam wrażenie że to będzie to samo co słynny Mint z Semilac okazało się jednak że kolory są zupełnie inne, udało mi się zrobić zdjęcie z porównaniem, to co mnie dodatkowo zachwyciło to znakomite krycie, wyobraźcie sobie że na zdjęciu są tylko dwie warstwy koloru, to znakomity wynik jak na tak jasny odcień.


Jeżeli zwracacie dużą uwagę na to jak lakier współgra z waszym kolorem skóry do możemy sobie przybić piątkę, ja często odrzucam ciepłe odcienie bo podkreślają zaczerwienienia na dłoniach, See U Later Alligator zawiera ta idealną dawkę niebieskości która sprawia że moje dłonie wyglądają na jaśniejsze i przez to bardziej zadbane. Dzięki tym magicznym właściwością myślę że znakomicie sprawdzi się do malowania paznokci u stóp zwłaszcza w okresie wakacyjnym.

W przypadku zdobień doskonale będzie się łączył z szarością i bielą, możemy nałożyć na niego też większość efektów w tym zupełną nowość czyli efekt kopciuszka już się nie mogę doczekać zabawy z tym pyłkiem tym bardziej że jego cena jest bardzo zachęcająca.


I obiecane porównanie Indigo See U Later Alligator oraz Semilac Mint, na wzorniku Semilac na paznokciu Indigo


Moje TOP 5 z najnowszej kolekcji Indigo

Moje TOP 5 z najnowszej kolekcji Indigo

Chyba nigdy nie miałam aż takich problemów z wybraniem ulubionych kolorów z najnowszych kolekcji. Wiecie firmy wypuszczają 10 kolorów, a my kupujemy 3-5 buteleczek bo wiemy że te kolory u nas się sprawdzą i nie przejmujemy się resztą. Tak było do czasu premiery Miami 2017, zostało wypuszczonych 13 kolorów z czego aż 10 to kolory które ja osobiście uważam za totalne hity, wczoraj usiadłam do malowania i nie byłam w stanie wybrać koloru, na żywo są piękne, dobrze na pigmentowane, nie ma tam kolorów podobnych do siebie, a jednocześnie aż się proszą aby używać ich razem do ombre lub wakacyjnych zdobień.


Chciała bym Wam pokazać zdjęcia, ale ostrzegam że na żywo wyglądają dużo dużo lepiej. Te pięć kolorów które pokażę dziś po prostu musicie mieć.

Indigo miami 2017 Natalia Siwiec lakier na lato nowość premiera kolekcja

Indigo miami 2017 Natalia Siwiec lakier na lato nowość premiera kolekcja

Indigo miami 2017 Natalia Siwiec lakier na lato nowość premiera kolekcja

Indigo miami 2017 Natalia Siwiec lakier na lato nowość premiera kolekcja

Indigo miami 2017 Natalia Siwiec lakier na lato nowość premiera kolekcja

Co myślicie o pierwszej piątce? Udało wam się już kupić jakiś z nich?


Koko Loko czyli wspominam lato 2016

Koko Loko czyli wspominam lato 2016

Już ostatni raz wracam do kolekcji Indigo z lata 2016 oczywiście całą kolekcje nadal można kupić na ich stronie, ale pewnie każdy już czeka na zdjęcia Miami 2017. Spokojnie są w przygotowaniu, nawet na tą okoliczność mam urlop ;-) Kiedy wszyscy są już w szale pokazywania nowości chciała bym wam przypomnieć o hicie zeszłego lata, nadal modny i nadal przyciąga uwagę.


Bardzo subtelny odcień Koko Loko rozbielony róż, ponadczasowy, cały czas w modzie do takich kolorów się wraca nie zależnie od pory roku. Dla mnie kolor po który sięgam gdy mam ochotę na bardzo kobiece delikatne paznokcie, dzięki gęstej konsystencji kryje idealnie już przy trzech warstwach.



Koko Loko wchodzi w moją listę kolorów must have, kolekcja z 2016 była wyjątkowa myślałam że nie uda się im jej przebić, ale po premierze kolorów z Miami 2017 już wiem jak bardzo się myliłam z niecierpliwością wyczekuje zabawy z nowymi efektami i kolorami. Tym czasem zachęcam was do udziału w Poznańskich targach kosmetycznych 22 i 23 kwietnia tam z pewnością będzie stoisko Indigo i co roku mają świetne promocje!


Ulubieńcy ostatnich tygodni i plany zakupowe

Ulubieńcy ostatnich tygodni i plany zakupowe

Mój ulubiony typ postów blogowych, uwielbiam czytać o ulubieńcach i zawsze przeglądam takie wpisy na obserwowanych blogach. Przed wami moje zestawienie ulubieńców :)


Paznokcie

Ostatnie miesiące to dla mnie seria przedłużania i skracania paznokci, można by podejrzewać że powinny być w fatalnym stanie po takim zakładaniu i ściąganiu żelu, nic bardziej mylnego... Paznokcie przedłużam sama w domu, sama też ściągam żel. Bardzo dobrze sprawdza się do tego żel Easy Shape Builder podsiada właściwości samopoziomujące więc bardzo ułatwia nam uzyskanie idealnego łuku, dodatkowo nie zauważyłam negatywnego wpływu na kondycje moje płytki paznokci. Właśnie dzięki Easy Shape Builder możecie oglądać u mnie na Instagramie przeróżne długości paznokci na przestrzeni kilku tygodni. Żel idealnie utwardza się pod zwykłą lampą do lakierów hybrydowych, wiecie ta lampa typu mostek wystarczy wam do przedłużenia paznokci.


Złoto

Złoto i wszystko co się świeci, złota biżuteria, złote ubrania, złote dodatki do mieszkania. Może i po cygańsku ale uwielbiam jak mam dużo złota w otoczeniu. W ostatnich tygodniach kupiłam w zara home złotą tacę która uprzyjemnia mi każdy poranek, aktualnie stoi na mojej toaletce i trzymam na niej perfumy. Dodatkowo w prezencie dostałam złotą ramkę, nadal czekam na idealne zdjęcie :-)



Nawilżacz powietrza

Miałam już nawilżacze powietrza, ale zawsze były dość malutkie wystarczały na godzinę pracy na pełnym zbiorniczku wody. Nawilżacza używam z dwóch powodów, pierwszy wynika z mojego uwielbienia do olejków zapachowych, a drugi z potrzeby nawilżania powietrza do czasu mojej operacji oczu. Nawilżacz z Diagonisis ma ogromy zbiornik na wodę spokojnie starczy nam na parę godzin pracy, ja dodaje olejku pomarańczowego lub rozmarynowego, mieszkanie bardzo szybko wypełnia się przyjemnym zapachem, według mnie dużo ładniejszym niż świece. Kolejnym czynnikiem jest aspekt zdrowotny, moje oczy mają tendencje do wysychania więc używanie nawilżacza powietrza łagodzi te nieprzyjemne objawy. Akurat w sklepie Diagonisis nawilżacz jest w bardzo przystępnej cenie, jest to sklep w którym znajdziemy produkty medyczne takie jak inhalatory, ciśnieniomierze ale też testy ciążowe i narkotykowe.



Mały cel zakupowy

Planuje w najbliższych tygodniach kupić nową torebkę, nie mam ich dużo, a każdy zakup staram się dokładnie przeanalizować czy aby na pewno jest mi potrzebna i gdzie będę ją nosić. Dodatkowo jak za nią zapłacę ;-) Bo nie mam zamiaru wydawać na nią środków na życie, nie oszukujmy się nie jest to wydatek niezbędny mi do życia.

http://www.blessthemess.pl/pinko-love-bag/
Wybór padł na torebkę marki PINKO, może się kojarzyć z igrzyskami śmierci ale mi to nie przeszkadza, bardziej martwię się o to że jest wykonana z delikatnej skóry i może się łatwo rysować. Zobaczymy na razie nadal analizuje ten zakup :)
Indigo One Night in Paris

Indigo One Night in Paris

Lakiery hybrydowe umożliwiają nam przygotowanie paznokci do imprezy z kilku dniowym wyprzedzeniem, to bardzo ważne jeżeli wiem że będę miała mało czasu na przygotowania tuż przed wyjściem. Kiedyś w przypadku klasycznych lakierów paznokcie musiałam robić w ten sam dzień lub max jeden dzień wcześniej. Teraz dzięki hybrydą kolor i połysk utrzymuje się przez 1-2 tygodnie i nie trzeba się martwić o wolno schnący lakier tuż przed wyjściem z domu ;-)



Takie podejście zdecydowanie sprzyja tworzeniu bardziej skomplikowanych zdobień bo wiemy że przetrwają długo na paznokciach. Akurat One Night in Paris zawsze działa na mnie bardzo inspirująco ślicznie wygląda ze złotem, różem i odcieniem kości słoniowej. Dodatkowo możemy na nim umieścić dowolne świecidełka, taka ciemna barwa doda manicure szlachetności. Pięknie kryje, do namalowania kreski potrzebowałam dwóch warstw.



Chciała bym coraz częściej dodawać ozdoby wypukłe do których byłam uprzedzona, bo przecież haczą o włosy i mogą odpadać, jednak niezwykle przykuwają uwagę, niczym biżuteria potrafią odświeżyć każdy lakier bo możemy je też nakleić na odrost i przedłużyć noszenie paznokci o jeszcze kilka dni.


Optegra Poznań Zabieg Lentivu

Optegra Poznań Zabieg Lentivu

Kilka osób już wie że miałam całkiem niedawno robiony zabieg Lentivu, wiem że strona nie jest poświęcona tej tematyce, ale mimo wszystko chciała bym zapisać to jak to u mnie wyglądało.

recenzja opinia zabieg operacja Optegra poznań Lasek LASIK Lentivu korekcja laserowa cena groupon wada wzroku astygmatyzm poznań warszawa Barbara Barbara Czarnota laser czy warto cena klinika

Moja wada

Od 10 roku życia miałam wadę wzroku i powinnam nosić okulary, jednak moja wada była bardzo problematyczna oko lewe miało -3.00 a prawe 0.00, okulary sprawiały że bolała mnie głowa więc nigdy ich nie nosiłam, przyzwyczaiłam się do staniu niewidzenia. W wieku 15-16 lat zaczęłam nosić soczewki, ale też jakoś nie specjalnie regularnie. Na studiach odkryłam soczewki kolorowe i wtedy nosiłam je już trochę częściej, jednak soczewki nie są idealne do pracy przy komputerze czy też oglądania telewizji. Dodatkowym i chyba najważniejszym czynnikiem który pchnął mnie do decyzji o poddaniu się operacji były nawracające infekcje wywoływane przez soczewki, bardzo bolesne i ciężkie w leczeniu.

recenzja opinia zabieg operacja Optegra poznań Lentivu korekcja laserowa cena groupon wada wzroku astygmatyzm poznań warszawa Barbara Barbara Czarnota laser czy warto cena klinika
Ja w soczewkach

Wizyta kwalifikacyjna 

Pierwsza wizyta odbyła się we wrześniu 2016, podczas niej zostałam bardzo dokładnie przebadana, sprzęt który jest w klinice jest bardzo nowoczesny i wada która wyszła podczas tego badania to: -1.75 oraz -1.50 dodatkowo astygmatyzm jak to się ma do moich wcześniejszych badań i okularów które nie pasowały... nie wiem brak mi trochę słów. Już przed tym badaniem miałam problemy z infekcjami oczu, lekarz zalecił odczekać parę miesięcy i przez ten czas nie nosić soczewek, tak też zrobiłam. Podczas tej wizyty ustaliliśmy też że dobrą metodą dla mnie będzie LASEK. Wtedy ten zabieg kosztował 999zł za oko, zdecydowałam się opłacić go wcześniej, żeby później nie musieć już o tym myśleć. Spokojnie odczekałam parę miesięcy stosując jednocześnie krople przepisane przez lekarza.

Wizyta przed zabiegiem

Ta wizyta została zaplanowana na 3 dni przed operacją, miała to być już tylko formalna kontrola stanu oka i upewnienie się że po infekcji nie ma śladu. Jednak w trakcie rozmowy lekarz poinformował mnie o zmianie zalecanej metody z LASEK na Lentivu, Różnica cenowa między LASEK a Lentivu to 5001,00zł ;-) Gdy zapytałam dlaczego w przypadku mojej wady proponowana jest metoda Lentivu Pani doktor odpowiedziała że na drugi dzień będę mogła się malować i ogólnie jest lepsza, po tym oświadczeniu straciłam wiarę w lekarzy. Niestety nie byli w stanie podać mi żadnego sensownego argumentu przemawiającego za zmianą metody, rezultat obydwu zabiegów będzie podobny, różnica będzie w procesie rekonwalescencji, podczas tej rozmowy nie usłyszałam nic sensownego. Ustalmy jedno, możliwość malowania na drugi dzień to nie jest argument jeżeli chodzi o operacje oczu.

Dzień zabiegu

Pojawiłam się w klinice o 8:00, wszystkie badania zostały powtórzone i były jeszcze raz analizowane. byłam pierwszą pacjentka tego dnia. A za mną był już sznureczek osób w podobnym wieku, wszystko idzie bardzo sprawie prawie jak na linii produkcyjnej, moje badanie się kończy i siada kolejna osoba. Na 30 minut przed oko zostało zakropione znieczuleniem i dostałam tabletkę przeciwbólową ketonal.

Zabieg

Zaczęłam się stresować dopiero na stole gdy zostałam przesunięta pod laser, nasza głowa znajduje się w zagłębieniu więc nie bardzo jest możliwość nią ruszyć, na oczy zakładane są klamry nie musimy więc obawiać się tego czy mrugniemy w trakcie, bo nie ma takiej możliwości. Lekarz wydaje komendy w które miejsce mamy patrzeć i to jest jedyna część podczas której jest ciężko, po pierwsze działanie lasera wiąże się z polewaniem oka wodą, ja o tym nie wiedziałam i nikt mnie nie uprzedził  (wiem że to mogło być logiczne, ale ja nie wiedziałam), po drugie na chwile przestajemy widzieć i wtedy komenda patrz przed siebie nie jest prosta do wykonania. Bardzo mi pomagało to że byłam informowana o kolejnych krokach, co prawda przez lejącą się po twarzy wodę ciężko mi było wszystko dokładnie usłyszeć, jednak myślę że byłam dzielnym pacjentem. Po operacji na oczy zostały założone soczewki, dokładnie takie jak kontaktowe które miałam zdjąć następnego dnia rano. Zabieg zupełnie nic nie boli, ale dla mnie był bardzo stresujący, dużo bardziej niż cokolwiek co robiłam wcześniej. Sama operacja trwa około 15 minut. Po zabiegu zostałam zaprowadzona do pokoju w celu odpoczęcia a raczej ochłonięcia, zdecydowanie byłam roztrzęsiona, nie widzę możliwości aby po takim zabiegu od razu prowadzić auto lub nawet wrócić samodzielnie do domu bardzo przydatna będzie pomoc drugiej osoby jednak musi się ona nastawić na około 2-3 godziny czekania bo mniej więcej tyle trwał cały mój pobyt w klinice. Pierwsza noc spędziłam w uroczych ochraniaczach.

recenzja opinia zabieg operacja Optegra poznań Lentivu korekcja laserowa cena groupon wada wzroku astygmatyzm poznań warszawa Barbara Barbara Czarnota laser czy warto cena klinika
Pierwsza noc w ochraniaczach :D


Po zabiegu

Dostałam 2 tygodniowe zwolnienie lekarskie, ale jeżeli macie możliwość proście o miesiąc. Przez pierwszy tydzień nie mogłam czytać, miałam problemy z patrzeniem na monitory i telefon, praktycznie miałam wrażenie że zabieg się nie udał. taki stan utrzymywał się u mnie około 3-4 tygodni. Najgorszym momentem był powrót do pracy przy komputerze, oczy wysychały i traciłam ostrość widzenia. U mnie dochodzenie do dobrego widzenia trwało około 1,5 miesiąca.

Efekt

Czuje się znakomicie, widzę dobrze. Nie jest to idealne widzenie, ale nie potrzebuje już okularów, muszę często zakraplać oczy i gdy są nawilżone wzrok jest wręcz bardzo dobry, gdy wysychają natychmiast mam pogorszenie widzenia. Minęły 3 miesiące od zabiegu, proces gojenia to podobno rok, jeżeli nagle coś się poprawi lub pogorszy to dam znać.

Czy zrobiła bym to jeszcze raz? Zdecydowanie tak, bo teraz czuje się wolna od okularów  i nie muszę pamiętać o soczewkach. Widzę dużo lepiej niż przed zabiegiem, a wzrok się nadal zmienia, cały czas na lepsze. Od tego czasu nie wkładałam soczewek,

Lekarzem przeprowadzającym zabieg była Barbara Czarnota widziałam ją tylko chwilę przed zabiegiem i na pierwszej wizycie kontrolnej. Koszt zabiegu Lentivu dla pary oczu to 6999,00zł. Jeżeli też męczycie się ze swoją wadą polecam zapisać się na konsultacje do Optegra 


Premiera kolekcji Indigo Natalia Siwiec Summer 2017

Premiera kolekcji Indigo Natalia Siwiec Summer 2017

W ten weekend w warszawie miały miejsce targi BEAUTY FORUM (11-12.03.2017), bardzo często na targach maja miejsce premiery nowych produktów, tak było też tym razem. Kiedy już myślałam że po kolekcji letniej z 2016 nie da się zrobić nic lepszego, w ten weekend została pokazana kolekcja na lato 2017 Miami. Pierwsze zdjęcia zachwycają, kolekcja jest ogromna! Mamy całą piękna paletkę nudziaków, niebieskich i korali w sumie mamy wszystko czego potrzebujemy żeby przetrwać wiosnę i lato.

https://www.instagram.com/p/BRdhFp-hDIq/?taken-by=indigonails

Kolor Chiquita Banana jest u mnie jednym z faworytów, kolejny to See U Later, Alligator i Florida Dreams z chęcią przygarneła bym wszystkie kolory!


Myślę że ciężko będzie przebić tą kolekcje, mamy tu każdy kolor który kojarzy nam się z latem, sama forma lakierów hybrydowym jest czymś idealnym na lato, trwały kolor który z pewnością wytrzyma nam cały urlop, ja zawsze musiałam zabierać na każdy wyjazd klasyczny lakier, zmywacz i być przygotowana na nagłą potrzebę naprawy manicure, od czasu przejścia na hybrydy ten problem już nie istnieje.

https://www.facebook.com/indigonails/photos/a.306331492711639.86097.306310306047091/1542277419117034/?type=3&permPage=1

https://www.facebook.com/indigonails/photos/a.306331492711639.86097.306310306047091/1540284172649692/?type=3&theater
Mam dla was jeden tip który wiąże się własnie z targami, jeżeli coś ma swoją premierę i ci się podoba to kup to właśnie podczas targów, później produkty premierowe są bardzo długo wyprzedane lub jeszcze nie dostępne do sprzedaży w sklepie internetowym, ja się tak naciełam rok temu teraz wiem że na targi to szykuje się od listopada, niczego nie kupuje wcześniej,  czekam właśnie na takie premiery i kupuje podczas targów wykorzystując liczne promocje!

Który kolor wy byście wybrały?



Cafe del Mar od Natalii Siwiec

Cafe del Mar od Natalii Siwiec

Jeżeli chodzi o Natalie Siwiec, można być jej fanem lub wręcz przeciwnie, ale kolekcja którą stworzyła wraz z Indigo na Lato 2016 jest zachwycająca i każda dziewczyna która używa hybryd powinna ją znać. Takich kolorów bardzo długo nie było na rynku i właśnie Indigo wypuściło jako pierwsze tak piękne rozbielone kolory.



Zdobienie z użyciem Cafe del Mar wyszło trochę śnieżnie, bo użyłam do zdobienia ciętej folii w odcieniu Blue-Turquoise. Sam kolor jest bardzo uniwersalny dzięki rozbieleniu nie jest nachalnie niebieski i możemy spokojnie nosić go również w zimie, zaś w lecie będzie pięknie podbijał kolor opalonych dłoni. Nie wiem czy też tak macie ale jeżeli lakier ma choć trochę niebieskiego w sobie to świetnie kryje, tak jest też w tym przypadku dwie warstwy wystarcza do idealnej tafli koloru. Jeżeli chodzi o zestawienie z ubraniami to myślę że do jasnych jeansów i białego t-shirtu będzie doskonały.




Jeżeli chciały byście użyć ciętej folii na hybrydzie to musicie się uzbroić w cierpliwość płatki folii należy wybierać pojedynczo nie mogą być za duże bo nie będą się dobrze zatapiać. Ja zatapiałam je w dużej warstwie topu. nie aplikowałam żadnego koloru bazowego, już sam mleczny kolor folii jest dla mnie wystarczający :-)

Anit-haul rzeczy których nie kupie

Anit-haul rzeczy których nie kupie

Anit-haul to pomysł o którym pierwszy raz słyszałam od Kimberly Clark, polega to na pokazywaniu produktów których nie chcemy kupić. Z pozoru absurdalne, ale jest w tym bardzo dużo sensu jesteśmy zalewani nowościami kosmetycznymi, premiera za premiera i wszystko trzeba mieć bo jest to produkt idealny który rozwiąże wszystkie nasze problemy z cera, lub sprawi że nasz makijaż będzie w końcu perfekcyjny. Otóż nie ma produktów idealnych, gdyby były to nie było by potrzeby produkcji nowych palet lub kremów, a my nie czuły byśmy co miesiąc potrzeby odświeżenia naszej kolekcji kosmetyków.

Chciała bym wam pokazać czego nie kupię mimo reklam i zalewu blogosfery recenzjami. Pokażę produkty które znajdują się w dostępnym dla mnie przedziale cenowym, nie będzie Channel i nie będzie Wibo. Nie chodzi o krytykowanie działania, ponieważ ja ich nie mam i pewnie są to bardzo dobre produkty ale nie zmienią jakości mojego życia bardziej niż poprzednie które wcześniej kupiłam.

Palety Too Faced

Ostatnia premiera Sweet Peach, wyszła nie tylko paleta z tej serii ale cała gama produktów o zapachu brzoskwini, mamy rozświetlacze, róże, błyszczyki... kosmos. Aktualnie cena palety 189,00zł, kolory są ładne ale bardzo podobne były w Naked 3 i wiem że nie był to mój typ barw. Więc Sweet Peach odpada z automatu, wiem że nie używała bym tej palety, a co z czekoladkami? Żadna z nich nie jest idealna, zawsze czegoś brakuje a to nie ma czarnego, a to dorzucili jakiś dziwny zielono-niebieski. Musiała bym mieć kilka tych palet żeby się malować a to przecież nie o to chodzi, paleta ma być kompletna, ma mi wystarczyć na minimum 1-2 lata używania bez konieczności dokupywania pojedynczych cieni. Czekoladki nie spełniają tych kryteriów, jest jeszcze jedna rzecz, mi nie podoba się ich szata graficzna, możliwe że nie jestem w ich targecie wiekowym, ale te kolory opakowań, serduszka, brzoskwinki i udawanie czekoladek za 189,00zł oczekuje czegoś co będzie już eleganckie i ponadczasowe.


Produkty thBalm i Benefit

Chodzi mi o serie produktów w kartonowych opakowaniach, najnowszy róż Benefit GALifornia 159,00zł w Sephorce w kartoniku, serio? za 159,00zł chyba już da się zrobić coś bardziej trwałego niż karton. Kolejny jest theBalm i ich kartonowe palety cena od 160,00zł do 200,00zł w Douglas, na prawdę nie ma opcji wykonania czegoś bardziej trwałego za te pieniądze? Jestem zła bo wiem że kartonowe opakowania się fatalnie starzeją, za pół roku będą po prostu brudne, jeżeli producentowi chodzi o to żebyśmy maksymalnie szybko kupiły kolejny róż czy paletę, to chyba te produkty powinny być tańsze. Jeżeli inwestuje w paletę to chciała bym ją zużyć do końca, a przez cały czas użytkowania oczekuje że opakowanie będzie cieszyć moje oko.


Maski Glamglow

Tutaj muszę sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy kiedykolwiek w moim życiu użyłam maski która uratowała moją twarz przed czymkolwiek? Nie, żadna z masek nie daje trwałego efektu, algi, glinki i inne błota dostaniemy w Rossmannie za ułamek ceny Glamglow, oczywiście będą one mniej luksusowe niż błoto za 229,00zł ale wiecie tak jak by błoto to nadal błoto. Glamglow jest hitem wizualnym, ładne kolory, wygląda lepiej niż większość maseczek i te błyszczące opakowania. Chciała bym, jak ktoś mi chce wysłać to zachęcam, ale sama tego nie kupie. Za 229,00zł to ja się mogę poczuć luksusowo w inny sposób.



Produkty Jeffree Star Cosmetics

Większość kolorów w jego paletach jest bardzo ekstrawagancka i ja nie mogła bym ich używać w moim nudnym życiu bez różowego porsche. Rozświetlacze niestety odpadają mam jeden i zużycie go zajmie mi parę lat nie widzę możliwości zakupu kolejnego produktu zanim nie skończę poprzedniego. Problem mam z jego produktami do ust, bo ja je naprawdę chcę a teraz dodatkowo są dostępne na Minti więc praktycznie na wyciągnięcie reki, jednak te opakowania to taka tandeta, nie widzę siebie używającej jego różowych pocisków do ust, a opakowania płynnych szminek wyglądają tanio. Chce bardzo, ale chyba nie...



Książki na temat pielęgnacji skóry

Mam już dość informacji na temat pielęgnacji, blogi są świetnym miejscem do znalezienia interesujących nas porad, natomiast książek wyszło już tak dużo że nie sądzę aby była fizyczna możliwość zastosowania się do wszystkich porad, chyba że są identyczne ale wtedy nie ma sensu kupować nowych pozycji... Mam słabość do książek i często kupuje ebooki już w dniu premiery, ale z książkami typu poradniki urodowe muszę przystopować. Książka która rzeczywiście dała mi sporo wiedzy to Sekrety urody Koreanek ale to chyba już każdy zna, całą resztę książek czytam i zapominam.

http://www.careergirldaily.com/6-best-beauty-books-shelves/

Pamiętajcie te produkty nie są złe, piszę o rzeczach których nie używałam i tłumaczę dlaczego nie są dla mnie zachęcające, co sprawia że waham się nad ich zakupem i jest to moja opinia na ich temat. Z chęcią dowiem się czy są produkty których Wy nie kupicie i z jakiego powodu.

Indigo Madame

Indigo Madame

Jeden z moich ulubionych kolorów, będzie jak znalazł na wiosnę a jeżeli mamy już ochotę poprawić sobie humor to polecam używać nie czekając na lepszą pogodę.

Różowe paznokie lakier hybrydowy indigo opinia hybryda malowanie jaki kolor

Kolor Indigo Madame łączący w sobie róż z beżem i czerwienią w proporcjach idealnych, w sztucznym świetle zdecydowanie różowy, w słońcu malinowy śliczny do opalonej skóry i dla bladych osób. Lubie takie odcienie bo już sam kolor bez zdobień, tworzy nam manicure który przyciąga spojrzenia, szybki sposób na uzyskanie efektu wow. Dzięki kremowej konsystencji lakier doskonale kryje, jedna maksymalnie dwie warstwy i już mamy pełny kolor. Dodatkową zaletą konsystencji jest to że możemy precyzyjnie dojechać do skórek bez ich jednoczesnego zalewania, to bardzo dużo ułatwia ja prawie zawsze muszę czyścić skórki.

Różowe paznokie lakier hybrydowy indigo opinia hybryda malowanie jaki kolor

Różowe paznokie lakier hybrydowy indigo opinia hybryda malowanie jaki kolor

Jeżeli chodzi o trwałość jest bardzo dobrze, lakier bez problemu trzyma się tydzień a połysk nie znika na przestrzeni dni. To bardzo ważne bo czasami kolor jest dobry ale Top stopniowo traci połysk i musimy poprawiać zdobienie. Macie swój ulubiony różowy lakier?

Indigo Arabella + paryski stempel

Indigo Arabella + paryski stempel

Mam duży sentyment do różowych paznokci, ale ostatnio coraz rzadziej sięgam po neonowe odcienie, może to być kwestią jeszcze nie do końca sprzyjającej pogody w takiej sytuacji wybieram przybrudzony róż. W tym tygodniu był to odcień Arabella od Indigo, kolor beżowy z nutą różu doskonale sprawdza się na przejściową pogodę, kiedy jeszcze nie chcemy porażać mocnymi barwami na paznokciach.



Kolejność działania:

1. Zaczynamy od przygotowania paznokcia jak w przypadku zwykłego manicure, odsuwamy lub wycinamy skórki, matowimy płytkę.

2. Nakładamy bazę oraz kolor w moim przypadku Indigo Arabella

3. Stemple możemy nakładać na nieodtłuszczona lub odtłuszczoną powierzchnie. W żaden sposób nie wpłynie to na jakość lub trwałość naszego wzoru (testowałam). Jeżeli jesteśmy nie zadowolone z odbicia stempla możemy zmyć go przy pomocy cleanera, nie jest to szkodliwe dla warstwy koloru.

4. Gdy wzór zostanie umieszczony na paznokciu pokrywamy całość topem i gotowe.


Do wykonania tego zdobienia użyłam zestawu z Born Pretty Store

Warto zainwestować w bezbarwny stempel jeżeli chcemy widzieć ułożenie wzoru, to bardzo pomaga przy centrowaniu. Ten model bardzo ładnie podnosi lakier z płytki, sama byłam zaskoczona że działa aż tak dobrze, kiedyś zamówiłam stempel za 10$ i ten z chin jest równie dobry jak nie lepszy.
Copyright © 2016 hola paola , Blogger