Wakacyjny niezbędnik lakierowy

Wakacyjny niezbędnik lakierowy

Za chwilę wakacje, pewnie większość z Was już ma wstępne plany wakacyjne, ja już zdążyłam rozpisać grafik malowania paznokci tuż przed samym wylotem do Grecji. W tym roku tak jak w dwóch poprzednich stawiam na hybrydę. Zabieram do walizki żadnych Lakierów zmywaczy i innych akcesoriów, wiem że lakiery których używam będą się trzymać przez cały wyjazd i wyglądać idealnie aż do ostatniego dnia. Gorąco zachęcam każdą z was do spróbowania Hybrydy właśnie w czasie wakacji kiedy nie ma sensu skupiać się aż tak bardzo na pilnowaniu czy lakier przypadkiem nam nie odpryśnie.



Wybrałam kilka kolorów które dodatkowo kryją już przy pierwszej warstwie co znacznie skróci czas przygotowania naszego manicure. 
Trzy kolory pochodzą z najnowszej kolekcji Santorini która pojawiła się dosłownie kilka tygodni temu, wybrałam tylko trzy ale całość jest warta obejrzenia więc zostawiam Link do oferty.



Pozostałe czy są z poprzednich kolekcji letnich chciała mi pokazać względu na to że sama bardzo często wracam do tych kolorów, nie tylko latem sprawiają że dłoń wygląda bardzo dziewczęco doskonale sprawdzą się do białych sukienek lub dżinsowych szortów.



Podzielę się z wami pewnym tipem który ostatnio stosuje sama u siebie, rano po nałożeniu makijażu wracam do łazienki żeby umyć ręce i wtedy aplikuję na skórki po kropelce olejku zauważyłam, że bardzo pozytywnie wypływa to na stan mojego manicure, przedłuża go, sprawia że wygląda bardziej świeżo i pewnie to będzie jedyny produkt do paznokci które zabiorę ze soba na wakacje, właśnie olejek nawet przystosowaniu tylko raz dziennie już daje tak pozytywne efekty. Dodatkowo olejki mają prześliczne zapachy które można dopasować do kremu do rąk z tej samej nuty zapachowej.



Zastanawiam się czy wy macie jakieś swoje patenty na paznokcie wakacyjne, co zabieracie ze soba w podróż i jaki kolor planujecie w czasie wyjazdu :-)
Olejek Arganowy Bling Bling

Olejek Arganowy Bling Bling

Niezbędniki wakacyjne: krem z filtrem, okulary, kapelusz i olejek do ciała. Olejek potrzebny jest nie tylko na plaże, używam go też do nóg gdy zakładam sukienki, ale to nie wszystkie z jego zastosowań ten wyjątkowo multi-funkcyjny produkt dodatkowo ma w sobie złoty brokat.

Zacznę od tego ze olejki występują w kilku nutach zapachowych w tym między innymi moje ulubione: Bloom Gold i Seventh Heaven. Nuty zapachowe występują tez w innych produktach marki min. balsamach, masłach i olejkach do skórek. Wiec jeżeli trafimy na swój ulubiony zapach to możemy się nim wymazać od stop do głów.



Jak działają olejki arganowe Indigo?

  • mają niesamowite właściwości nawilżające,
  • zawierają dużą ilość kwasu linolowego, który jest podstawą funkcjonowania cementu międzykomórkowej rogowej warstwy naskórka,
  • wzmacniają barierę hydrolipidową skóry,
  • znakomicie wygładzają i pielęgnuą wysuszoną i łuszczącą się po opalaniu skórę,
  • działają jak eliksir młodości – zapobiega powstawaniu zmarszczek,
  • pomagają pozbyć się rozstępów i cellulitu,
  • zmysłowy zapach dodanych do nich perfum pozostaje na skórze przez długie godziny
Olejki arganowe po kąpieli Indigo należy stosować tuż po kąpieli - na sucho lub na mokro. Już po pierwszej aplikacji zauważysz poprawę kondycji swojej skóry, która odzyska swój naturalny blask i stanie się jedwabiście gładka.



Co ciekawe możemy używać ich również do włosów, sama jeszcze nie próbowałam ale dziś wieczorem się skuszę. Olejek należy nanieść na całą długość włosów i delikatnie wetrzeć, ze szczególną dbałością o końcówki. Po 10 minutach wystarczy go spłukać i umyć włosy w tradycyjny sposób. Ten prosty zabieg pozwoli Ci cieszyć się nie tylko lśniącą czupryną, ale i subtelnym zapachem perfum, który będzie Ci towarzyszył przez długie godziny!
Na skórze bardzo ładnie się wchłaniają i pozostawiają skore pełną zdrowego blasku. Co jest niezbędne na wakacje, występują w dwóch wersjach jedna klasyczna perfumowany olejek i druga z dopiskiem Bling Bling wersja ze złotym brokatem. Cena jest niezwykle przyzwoita i warto rozważyć wrzucenie jej do koszyka przy kolejnych zakupach.

Naprawa pękniętego paznokcia | Bez ubytku w płytce

Naprawa pękniętego paznokcia | Bez ubytku w płytce

Paznokcie mogą być piękne w każdej długości, często po złamaniu skracam je. Jednak czasami mi żal, np jak wtedy gdy paznokcie robiłam w sobotę rano a po po południu jeden z nich pękł nie powodując ubytku w płytce niestety kwestią czasu jest to że pewnie zaraz się złamie. Nie chcę ściągać jeszcze hybrydy, jest świeża i wygląda bardzo dobrze ale ten paznokieć nie daje mi żyć i wiem że za chwile uszkodzony paznokieć zaczepi się o moje włosy i się złamie.



Trzeba działać zanim będzie dramat i paznokieć całkowicie pęknie. Tutaj najlepiej sprawdzi się Protein Base to doskonały produkt do nadbudowania lub zabezpieczenia paznokci, trzyma się świetnie i nie trzeba bo usuwać frezarką tak jak żel lub akryl.

Zaczynamy od opracowania skórek, oczywiście tylko jeżeli jest to konieczne. U mnie tylko delikatnie wygładziłam skórki pilnikiem. Na czysty paznokieć nakładamy Acid Free Primer i czekamy aż całkowicie wyschnie, następnie w zależności od skali zniszczeń możemy użyć formy lub malować bezpośrednio paznokieć.


Aplikuje pierwszą warstwę Protein Base i staram się nałożyć jej tyle by stworzyła idealny szkielet do dalszej budowy, po utwardzeniu w lampie usuwam delikatnie szablon i pracuje już tylko na paznokciu. Kolejna warstwa jest już dużo bardziej treściwa, aplikując ją musicie pamiętać o zachowaniu prawidłowego kształtu płytki, większość produktów Indigo ma właściwości samopoziomujące co bardzo ułatwia pracę i można nawet w domu dopracować linię światła.


Po uzyskaniu twardej i stabilnej konstrukcji zabieram się za opiłowanie paznokcia do pożądanego kształtu. Po piłowaniu należy przemyć paznokieć cleanerem i poczekać aż będzie całkowicie suchy. Możemy nałożyć jeszcze jedną cienką warstwę Protein Base lub od razu kolor. 

Kolor wybrany przeze mnie to Alexandria a top to obłędnie błyszczący Tip Top.


Organizacja szuflady z lakierami | Przydatne akcesoria

Organizacja szuflady z lakierami | Przydatne akcesoria

To że bałagan sam się robi jest oczywiste, a im częściej gdzieś grzebiemy tym szybciej się robi. Moja szuflada z lakierami w ciągu miesiąca przechodzi zawsze od stanu idealnego porządku do totalnego chaosu. Z czego to wynika? z tego że jest za dużo rzeczy, czy mogę to zmienić? nie.
Natomiast mogę próbować stosować techniki które sprawią że będę mniej grzebać. Myślę że przydadzą się każdemu kto ma więcej niż 30 lakierów w swoich zbiorach.



Wersją idealną było by użycie ekspozytora i piękna prezentacja lakierów na biurku, takie ekspozytory można znaleźć w internecie i są w bardzo przyzwoitych cenach.

Display Indigo | Allegro | Podwójny Display Indigo


Jeżeli miała bym biurko które mogła bym poświęcić na mały kącik lakierowy to zdecydowała bym się własnie na taki Display, wszystko jest idealnie widoczne, a dostęp do lakierów to czysta przyjemność. Niestety nie mam takiego miejsca więc wszystko musi być w szufladzie klasycznej komody MALM z Ikea.

Od czego zacząć?

Wzorniki, wzorniki to chyba najważniejsza część walki z bałaganem. Jeżeli jeszcze ich nie masz to koniecznie dorzuć kilka sztuk do następnych zakupów, ułatwią Ci walkę z organizacją, nie będzie trzeba otwierać każdej buteleczki żeby zweryfikować kolor. Jak dla mnie używanie wzorników w domu to zupełny life changer. 

Indigo color | Aliexpress | Indigo Santorini
Bardzo przydatnym gadżetem zapobiegawczym są naklejki na buteleczki, takie specjalne gumowe można kupić w BORN PRETTY

BORN PRETTY Colour Buttons
Zaczynam zawszę od opróżnienia szuflady i umycia tego co dam radę. Następnie robię szybki rachunek sumienia czego to ja używam, a co tylko leży i zajmuje miejsce. Im więcej będę miała miejsca tym lepiej zorganizuje przestrzeń.



Największe przedmioty które muszę zmieścić to lampa Led, lampka i o dziwo waciki bezpyłowe. Próbuje ulokować je tak żebym mogła łatwo je wyciągać i chować. Luki uzupełniam pudełkami, w których umieszczę lakiery z podziałem na topy, bazy i kolory.

Daty ważności lakierów i preparatów pomocniczych, sprawdzam je i te które są blisko końca staram się używać na bieżąco żeby jak najmniej zmarnować. Jestem brutalna w ocenie czy któryś kolor będę nosić czy nie, jest ostra selekcja. Bez sentymentów :)










Lakierowi ulubieńcy ostatnich miesięcy

Lakierowi ulubieńcy ostatnich miesięcy

Ostatnie miesiące to wysyp nowości, czasami nawet kilka premier w miesiącu, to dużo, ciężko nacieszyć się nowościami bo co chwile wchodzą kolejne kolory. W takich sytuacjach trwałość hybryd jest ich wadą, bo nie wypada ich zmieniać codziennie. Mam swoje typy, kolory które najprawdopodobniej zostaną ze mną na lata, pojawiły się w tym roku a ja już miałam je na paznokciach kilka razy.



Na pierwszy rzut idzie Hrabina, tutaj mam wątpliwości czy kolor pojawił się w 2019 roku na pewno był wtedy promowany, ale możliwe ze już wcześniej był w regularnej kolekcji. Uwielbiam mieć go na paznokciach to jaskrawa klasyczna czerwień, doskonale kryje wystarczy jedna warstwa koloru i paznokcie są gotowe, to ogromy plus zwłaszcza gdy potrzebuje szybkiego efektu wow. Do tej pory miałam go 3-4 razy na paznokciach i trafia na listę moich ulubionych kolorów.



Nie wiem to idealny kolor dla wszystkich którzy nie wiedzą na jaki kolor mają ochotę u mnie bardzo podobna sytuacja ma miejsce za każdym razem. Ciężko wybrać, zwłaszcza że wszystkie kolory wydają się obłędne. Można pomyśleć że Nie wiem to taki żart producenta ale patrząc na to jak bardzo uniwersalny i ponadczasowy kolor został wybrany pod tą nazwę to uważam to za bardzo przemyślany ruch, mi się podoba przemawia do mnie i trafia do ulubieńców.



Ostatnią pozycją jest Ugly Betty obłędny kolor który wchodzi w skład kolekcji Lipstick Summer Collection i jest nieprzyzwoicie piękny, bardzo dobrze napignemtowany jedna warstwa wystarczy, więc ma w sobie wszystko czego wymagam od lakieru idealnego. 



Lista ulubieńców jak zwykle skromna, nie trzeba mieć w domu całych kolekcji, bo często sięgamy po te same produkty, u mnie tak jest z lakierami, znajduje swoje i się ich trzymam. Z jednej strony to duża oszczędność, a z drugiej zdrowy rozsądek i zmęczenie zbyt dużym wyborem. Macie swoje kolory po które ciągle sięgacie?

Czy warto kupić Effect Base - Test

Czy warto kupić Effect Base - Test

Właśnie pojawiła się na rynku pierwsza baza dedykowana do efektów, świetna informacja tuż przed sezonem na syrenkę. Produkt ma przedłużać trwałość manicure, oraz podkreślać błysk efektów, Effect Base jest odpowiedzią na problem odpryskiwania efektów od płytki paznokcia, sama mam z tym problem zwłaszcza gdy chce mieć syrenkę na paznokciach u stóp, dlatego jestem bardzo ciekawa czy działa tak jak deklaruje producent.



Effect Base zasila już całkiem pokaźne grono baz Indigo, ja sama używam kilku w zależności od tego jaki efekt chce uzyskać.
Uznałam że najlepszym testem bazy będzie użycie jej na gołych wzornikach i do porównania na kolorze. Ocenię jak przykleja się do niej efekt i czy w porównaniu ze zwykła baza jest jakaś różnica. 

Do testów wybrałam trzy efekty metal manix, syrenkę, glammer i syrenkę black.



Starałam się obfotografować najlepiej jak potrafię wzornik ale niestety z efektami jest także większość z nich widać tylko na żywo. Nowa baza jest zdecydowanie dużo bardziej lepka po utwardzeniu niż klasyczna protein base, przez to dużo lepiej przykleja się do niej efekt. Całość najlepiej stosować jest na kolorowy lakier nakładając efect base wtedy kolor daje nam odpowiednie podbicie A baza idealnie kleji efekt do paznokcia. Myślę że nie jest obowiązkowa pozycja w naszej kolekcji Lakierów ale jeżeli ktoś bardzo lubi nakładać pyłki efekty lub ozdoby to powinien się pochylić nad nią, zastanawiam się czy na rynek w przyszłości wyjdzie top podbijający efekty. To by było bardzo ciekawe rozwiązanie i nie było by ryzyka dostania się drobinek efektu do topu, co mi się zdarza bardzo często.


Indigo Lipstick Summer Collection

Indigo Lipstick Summer Collection

Nareszcie mogę o powiedzieć wam o najpiękniejszej kolekcji która wyszła ostatnich latach. Jest malutka składa się zaledwie czterech kolorów i jest kontynuacją kolekcji Lipstick z początku roku. Ale skupmy się tylko na tych czterech kolorach które wyszły w ostatnim czasie myślę że to jest świetny pomysł żeby wypuszczać takie Mini Kolekcje.



Kolory idealnie wpisują się w mój gust i będę je nosić wszystkie, bez wyjątku. Tak jak w poprzedniej części, kolory nawiązują do odcieni szminek, a to co odróżnia je od poprzedniej części to, to że kolory są zdecydowanie bardziej zróżnicowana mamy tutaj odcienie brzoskwini, fioletu, różu.

Kolekcja dostępna dla członków klubu ekspert,  ja już pisałam w jaki sposób dołączyć do klubu jest to bajecznie proste, zostawiam wam Link do poprzedniego wpisu jeżeli ktoś byłby zainteresowany. Zasady klubu pozwalają nam zamówić jeden lakiermiesięcznie, mam nadzieję, że dzisiejsze zdjęcia pomogą dokonać wyboru które lakiery chciałybyście otrzymać w pierwszej kolejności.



Indigo Babylicious - uroczy, niewinny, rozkoszny… i równie spektakularny, jak reszta kolorów z palety Lipstick Summer

Indigo Lilu Gel Polish - Anielski róż, idealny dla pań o jasnej karnacji i chłodnym typie urody. Orzeźwia jak mleczny, lodowy shake!



Indigo Mimosa Gel Polish - różowo-brzoskwiniowy koktajl – słodki, delikatny, ale i pełen energii! Doskonały kontrast dla skąpanej w słońcu skóry.

Indigo Ugly Betty Gel Polish - jaka jest Ugly Betty? Bez wątpienia przepiękna! Kolor, który łączy pozorne sprzeczności. I udowadnia, że można pogodzić dojrzałą kobiecość z dziewczęcą lekkością!



Moimi ulubieńcami są wszystkie cztery pierwsze nie mogę zdecydować które jakie jest najładniejsze każdy ma coś w sobie bardzo ładnie zrobione, kryją jak złoto, nic tylko brać i cieszyć się nimi w swojej kolekcji.

Coachella Nails z Indigo Glass

Coachella Nails z Indigo Glass

Dla mnie Coachella jest festiwalem zdjęć, nigdy tam nie byłam oglądałam 1 000 000 zdjęć na Instagramie i widziałam część koncertów na Youtubie. Jak każdy prawdziwy bloger uważam się już za eksperta w temacie ;-) za Polską wersję festiwalu chyba możemy poznać nasz open air festiwal, tam też nigdy nie byłam, no ale mi opowiadali i zawsze można pomalować paznokcie w tym klimacie.



Teraz tak, mamy dwie opcje, możemy przedłużyć paznokcie, sprawdzi się podczas festiwalu na którym jest dosyć czysto, nocujemy w hotelu i nie musimy się specjalnie martwić o higienę. Druga opcja jest bardziej polowa i tutaj zalecam krótkie paznokcie z odjechanymi wzorami. W obydwu przypadkach lepiej zdecydować się na hybrydę, bo jest dużo bardziej niezawodna i nie bedziemy musiały się martwić poprawianiem lakieru który odprysł. 

Ja stawiam na mega kolorowe Glass Nails, do jej wykonania będę używać jednej z najnowszych kolekcji Indigo.

Kolejność działania:

1. Zaczynamy od przygotowania paznokcia jak w przypadku zwykłego manicure, odsuwamy lub wycinamy skórki, matowimy płytkę.

2. Nakładamy bazę oraz kolor



3. Stemple możemy nakładać na nieodtłuszczona lub odtłuszczoną powierzchnie. W żaden sposób nie wpłynie to na jakość lub trwałość naszego wzoru (testowałam). Jeżeli jesteśmy nie zadowolone z odbicia stempla możemy zmyć go przy pomocy cleanera, nie jest to szkodliwe dla warstwy koloru.



4. Gdy wzór zostanie umieszczony na paznokciu pokrywamy całość topem i gotowe.


Do wykonania tego zdobienia użyłam zestawu z Born Pretty Store

Warto zainwestować w bezbarwny stempel jeżeli chcemy widzieć ułożenie wzoru, to bardzo pomaga przy centrowaniu. Ten model bardzo ładnie podnosi lakier z płytki, sama byłam zaskoczona że działa aż tak dobrze, kiedyś zamówiłam stempel za 10$ i ten z chin jest równie dobry jak nie lepszy.


Indigo Glass Summer Collection

Indigo Glass Summer Collection

Uwaga! uwaga! mamy kolejną część szklanej kolekcji tym razem w letnim wydaniu pojawiły się wręcz neonowe szkiełka. Jeżeli jeszcze nie macie żadnego lakieru z transparentną formułą to radzę się spieszyć bo zbliża się lato a ona idealnie nadadzą się do festiwalowego, letniego manicure.



Tym razem producent zdecydował się na pięć kolorów w bardzo podstawowych odcieniach więc każdy znajdzie coś dla siebie. Lakier dostępne są na stronie Indigo i kosztują 34 zł za sztukę.

Indigo Hello Yellow Gel Polish - letnia paleta bez koloru inspirowanego słońcem? To wykluczone!

Indigo Hokus Pokus Gel Polish - smakowity koktajl z nutą soczystych mandarynek. Lekki, radosny, słodki i czarujący.



Indigo Rosewater Gel Polish - najsłodszy i najbardziej dziewczęcy lakier z kolekcji Glass.



Indigo Hulahop Gel Polish - energetyczna i świeża zieleń łąki skąpana w pełnym słońcu.

Indigo Barbados Gel Polish - oceaniczna zieleń w wydaniu Barbados – skrawek egzotycznego krajobrazu na twoich paznokciach.



Dla tych z was które zastanawiam się w jaki sposób używać transparentny koloru pokazuje kilka propozycji które umieścił na swojej stronie producent. Mi bardzo kojarzy mi się ona z wibem Coachelli. I myślę że tak też warto je traktować jako fajną odskocznie od klasycznych kolorów. Takim kolorem możemy np. zastąpić standardowy odcień frencha i stworzyć w ten sposób bardziej odjechany look.


50 shades of red

50 shades of red

Zawsze mi się wydaje że przy wyborze lakierów jestem bardzo rozsądna i staram się nie dublować kolorów które już mam w domu. Mam tylko jedną słabość jeżeli chodzi o kolory i jest to czerwień uważam że jest to niesamowicie uniwersalny kolor, bardzo kobiecy i pasuje do wszystkiego. Wydawało mi się że posiadam skromną kolekcję czerwonych Lakierów, niestety ostatnia inwentaryzacja pokazała jak bardzo się mylę w tym temacie. Na tą chwilę mam 12 buteleczek, a wydawało mi się że nie będzie ich więcej niż pięć. Wydawało mi się również że każdy z nich jest bardzo unikatowy i potrzebuje ich wszystkich.
To by było na tyle jeżeli chodzi o moje wydawanie się. Prawdziwa wersja jest taka że mam dość podobne do siebie lakiery i używam w kółko jednych i tych samych.



Zacznijmy od tego co widać na zdjęciach a co widać w rzeczywistości gdy oglądam wzornik przy naturalnym świetle dziennym. Na zdjęciu wszystko zlewa się w całość można ewentualnie zauważyć dwie grupy kolorów jaśniejsze czerwień i ciemniejszą, na żywo różnice są już dużo bardziej wyraźne. 

Kolory pochodzą z różnych kolekcji i pojawiały się na rynku na przestrzeni trzech - czterech lat.


Zdjęcie kolorów w zależności od ustawień monitora może wydawać się inne, na żywo kolory które są wg mnie duplikatami to tylko Crazy In Love oraz Business Woman reszta porównywana w świetle dziennym ma subtelne różnice i zdecydowanie można zachować w kolekcji je wszystkie.

Natomiast zwróćcie szczególną uwagę na kolory:

Fireman - kolor z klasycznej kolekcji, neonowa czerwień. Obłędna wersja, idealna na lato do ożywienia stroju i podbicia koloru opalonej skóry.

Hrabina - pisząc to mam ją właśnie na paznokciach, trochę bardziej stonowana wersja Firemana. Idealne krycie już przy jednej warstwie pięknie się sprawdzi do pracy.

Daltonista - głęboka wiśniowa czerwień, klasyka w najlepszym wydaniu. Uniwersalny i ponadczasowy kolor który każda kobieta powinna mieć w kolekcji.

Można by pokusić się o dodanie do tego kanonu jeszcze Drama Queen jeżeli potrzebujemy czerwieni tak ciemnej że prawie czarnej.

Nie sądzę żebym była w stanie ograniczyć ilość buteleczek, bo wszystkie wydają mi się potrzebne i niezwykle unikatowe. To co w przypadku czerwieni cieszy najbardziej to krycie, wszystkie te lakiery kryją po jednej warstwie koloru, jeszcze jak użyje się bazy Removable Cover Base Very Cool to wykonanie manicure potrwa 30 minut i to razem ze skórkami ;-)


Indigo Santorini Collection część 2

Indigo Santorini Collection część 2

Jeszcze więcej słonecznych kolorów, w zeszłym tygodniu pokazywałam Wam pierwszą część obłędnej Santorini od Indigo w tym odcienie trochę bardziej uniwersalne, przyjazne dla początkujących użytkowników.



Bamboleo Gel Polish  – kolorystyczny, wakacyjny romans limonki i cytrusów. Lekki, orzeźwiający jak schłodzona lemoniada.

Citrolina  – pastelowa, orzeźwiająca cytryna. Wygląda dziewczęco i słodko, pozwoli uwieść niczego nieświadomą ofiarę i przekonać ją o Twojej niewinności.

Optymista  – połączenie kojącej zieleni z radosnym kolorem słońca, czyli Optymista! Abyś zawsze doceniała, że szklanka (z drinkiem? ) jest do połowy pełna i dostrzegała w życiu same pozytywy.

Giorgio Banani  – kolor, do którego inspiracje znaleźliśmy u samej matki natury. Boski, ciepły odcień dojrzewających w egzotycznym słońcu bananów – Giorgio Banani – przywołuje uśmiech nawet w pochmurne dni.

Uwaga, Pamiętacie trendy 2019? Już wtedy wielu projektantów wskazywało żółty jako kolor sezonu, może warto mieć choć jedną buteleczkę w swojej kolekcji?



Ninja Nude  – kolor piasku egzotycznych plaż nad lazurowym wybrzeżem i letnie wydanie nude. Doskonale podkreśli opaleniznę i zgra się z każdym, wakacyjnym outfitem.



Nudaholic – mimo, że sezon wiosna/lato w pełni, ty wciąż nie możesz przestać faworyzować nudziakowych barw? Nudaholik – kremowy beż z kroplą brzoskwini jest stworzony dla Ciebie!



Nie wiem – Twoja klientka na pytanie o wymarzony kolor manicure odpowiada „Nie wiem”? Koniec z dylematami: oto Twoja kolorystyczna riposta i doskonały wybór na uniwersalny, kobiecy manicure w odcieniu subtelnego, ciepłego różu!



Maria Antonina  – soczysta fuksja, kolor, który idealnie pasuje do każdego typu urody i nigdy Cię nie zawiedzie. Kolor kameleon: elegancki w pracy, radosny na urlopie, doskonały na co dzień i wyjątkowy w czasie wielkich wyjść.






Indigo Santorini Collection część 1

Indigo Santorini Collection część 1

No i mamy kolekcje lato 2019! Cieszę się bo to oznacza że w końcu pojawią się na paznokciach bardziej jaskrawe kolory, ale zanim przejdę do omawiania lata chciała bym oddać hołd kolekcji jesień - zima 2018 New York oraz Sex In The City które są piękne i część z lakierów zostanie na stałe w mojej kolekcji.

To jest czwarta kolekcja typowo letnich kolorów:

W roku 2016 mieliśmy kolekcje Ibiza pełną pastelowych odcieni, bardzo wielkanocna kolorystyka.
2017 to była kolekcja Miami trochę bardziej nasycone kolory, piękne turkusy i błękity.
We Are The Colors miała premierę w 2018 i składała się z bardzo mocnych, intensywnych ocieni.



Rok 2019 upłynie nam w kolorach Santorini, czyli przepięknej wyspy na morzu Egejskim, gdy w internecie pojawiały się pierwsze informacje na temat tej kolekcji (jeszcze bez kolorów) obawiałam się że może ona być dość nudna, Santorini ze zdjęć, to głównie białe domki z niebieskimi elementami na tle dużej ilości wody, pod kątem kolorystycznym dość monotonne widoki, ale niedługo po premierze pojawiły się pierwsze zdjęcia lakierów i muszę przyznać były dość intrygujące. Mamy do wyboru aż 15 kolorów z czego tylko 3 są odcieniami niebieskiego, sporo żółtego, dużo pomarańczowego i róż, typowy zachód słońca. Kolory są ładne, na żywo dużo ładniejsze niż na zdjęciach np kolor Kurt Cobalt pokazywałam kilku dziewczyną w pracy i wszystkie były zachwycone, niby zwykły kobaltowy, ale jakoś tak lepiej zrobiony, na prawdę robi efekt wow. Podobnie jest z innymi odcieniami, niby jest już kilka takich na rynku ale odkręcasz buteleczkę i robią takie wrażenie, jak bym pierwszy raz coś takiego widziała.



Apollo Gel Polish – jaki jest? Bezapelacyjnie boski! Intensywne i nasycone wcielenie niebieskiego inspirowane wodami nad Santorini.



Kurt Cobalt Gel Polish – kolor, który zapowiada się na gwiazdę nadchodzącego sezonu! Głęboki kobaltowy odcień, zdecydowanie najciemniejszy i najbardziej elegancki w całej letniej kolekcji Indigo.



Full Swimming Pool Gel Polish – oprócz drinka z palemką nad basenem oraz manicure dobranego do błękitu bezchmurnego nieba, nic Ci więcej nie potrzeba!



Kamikaze Gel Polish – pomarańczowe paznokcie nie tylko odważnych, ale i dla tych, które chcą być odważne - zostań wakacyjnym kamikaze z Kamikaze!

Kissmeralda Gel Polish – kolor muskanych słońcem polików, które oblał rumieniec, gdy właścicielce został skradziony pocałunek, a ona zamiast się bronić, zapragnęła więcej i więcej…

Sicilian Orange Gel Polish – soczysty, intensywny odcień sycylijskich pomarańczy dostępny dla Ciebie na wyciągnięcie ręki, nie tylko w letnim sezonie!

Sorry, Gregory Gel Polish  – odważny i bezkompromisowy – wakacyjny oranż z neonową nutą, dla Pani, która doskonale wie, czego chce – odrobiny szaleństwa (co najmniej) w swoim manicure!



CDN...


Copyright © 2016 hola paola , Blogger