Indigo Lipstick Summer Collection

Indigo Lipstick Summer Collection

Nareszcie mogę o powiedzieć wam o najpiękniejszej kolekcji która wyszła ostatnich latach. Jest malutka składa się zaledwie czterech kolorów i jest kontynuacją kolekcji Lipstick z początku roku. Ale skupmy się tylko na tych czterech kolorach które wyszły w ostatnim czasie myślę że to jest świetny pomysł żeby wypuszczać takie Mini Kolekcje.



Kolory idealnie wpisują się w mój gust i będę je nosić wszystkie, bez wyjątku. Tak jak w poprzedniej części, kolory nawiązują do odcieni szminek, a to co odróżnia je od poprzedniej części to, to że kolory są zdecydowanie bardziej zróżnicowana mamy tutaj odcienie brzoskwini, fioletu, różu.

Kolekcja dostępna dla członków klubu ekspert,  ja już pisałam w jaki sposób dołączyć do klubu jest to bajecznie proste, zostawiam wam Link do poprzedniego wpisu jeżeli ktoś byłby zainteresowany. Zasady klubu pozwalają nam zamówić jeden lakiermiesięcznie, mam nadzieję, że dzisiejsze zdjęcia pomogą dokonać wyboru które lakiery chciałybyście otrzymać w pierwszej kolejności.



Indigo Babylicious - uroczy, niewinny, rozkoszny… i równie spektakularny, jak reszta kolorów z palety Lipstick Summer

Indigo Lilu Gel Polish - Anielski róż, idealny dla pań o jasnej karnacji i chłodnym typie urody. Orzeźwia jak mleczny, lodowy shake!



Indigo Mimosa Gel Polish - różowo-brzoskwiniowy koktajl – słodki, delikatny, ale i pełen energii! Doskonały kontrast dla skąpanej w słońcu skóry.

Indigo Ugly Betty Gel Polish - jaka jest Ugly Betty? Bez wątpienia przepiękna! Kolor, który łączy pozorne sprzeczności. I udowadnia, że można pogodzić dojrzałą kobiecość z dziewczęcą lekkością!



Moimi ulubieńcami są wszystkie cztery pierwsze nie mogę zdecydować które jakie jest najładniejsze każdy ma coś w sobie bardzo ładnie zrobione, kryją jak złoto, nic tylko brać i cieszyć się nimi w swojej kolekcji.

Coachella Nails z Indigo Glass

Coachella Nails z Indigo Glass

Dla mnie Coachella jest festiwalem zdjęć, nigdy tam nie byłam oglądałam 1 000 000 zdjęć na Instagramie i widziałam część koncertów na Youtubie. Jak każdy prawdziwy bloger uważam się już za eksperta w temacie ;-) za Polską wersję festiwalu chyba możemy poznać nasz open air festiwal, tam też nigdy nie byłam, no ale mi opowiadali i zawsze można pomalować paznokcie w tym klimacie.



Teraz tak, mamy dwie opcje, możemy przedłużyć paznokcie, sprawdzi się podczas festiwalu na którym jest dosyć czysto, nocujemy w hotelu i nie musimy się specjalnie martwić o higienę. Druga opcja jest bardziej polowa i tutaj zalecam krótkie paznokcie z odjechanymi wzorami. W obydwu przypadkach lepiej zdecydować się na hybrydę, bo jest dużo bardziej niezawodna i nie bedziemy musiały się martwić poprawianiem lakieru który odprysł. 

Ja stawiam na mega kolorowe Glass Nails, do jej wykonania będę używać jednej z najnowszych kolekcji Indigo.

Kolejność działania:

1. Zaczynamy od przygotowania paznokcia jak w przypadku zwykłego manicure, odsuwamy lub wycinamy skórki, matowimy płytkę.

2. Nakładamy bazę oraz kolor



3. Stemple możemy nakładać na nieodtłuszczona lub odtłuszczoną powierzchnie. W żaden sposób nie wpłynie to na jakość lub trwałość naszego wzoru (testowałam). Jeżeli jesteśmy nie zadowolone z odbicia stempla możemy zmyć go przy pomocy cleanera, nie jest to szkodliwe dla warstwy koloru.



4. Gdy wzór zostanie umieszczony na paznokciu pokrywamy całość topem i gotowe.


Do wykonania tego zdobienia użyłam zestawu z Born Pretty Store

Warto zainwestować w bezbarwny stempel jeżeli chcemy widzieć ułożenie wzoru, to bardzo pomaga przy centrowaniu. Ten model bardzo ładnie podnosi lakier z płytki, sama byłam zaskoczona że działa aż tak dobrze, kiedyś zamówiłam stempel za 10$ i ten z chin jest równie dobry jak nie lepszy.


Indigo Glass Summer Collection

Indigo Glass Summer Collection

Uwaga! uwaga! mamy kolejną część szklanej kolekcji tym razem w letnim wydaniu pojawiły się wręcz neonowe szkiełka. Jeżeli jeszcze nie macie żadnego lakieru z transparentną formułą to radzę się spieszyć bo zbliża się lato a ona idealnie nadadzą się do festiwalowego, letniego manicure.



Tym razem producent zdecydował się na pięć kolorów w bardzo podstawowych odcieniach więc każdy znajdzie coś dla siebie. Lakier dostępne są na stronie Indigo i kosztują 34 zł za sztukę.

Indigo Hello Yellow Gel Polish - letnia paleta bez koloru inspirowanego słońcem? To wykluczone!

Indigo Hokus Pokus Gel Polish - smakowity koktajl z nutą soczystych mandarynek. Lekki, radosny, słodki i czarujący.



Indigo Rosewater Gel Polish - najsłodszy i najbardziej dziewczęcy lakier z kolekcji Glass.



Indigo Hulahop Gel Polish - energetyczna i świeża zieleń łąki skąpana w pełnym słońcu.

Indigo Barbados Gel Polish - oceaniczna zieleń w wydaniu Barbados – skrawek egzotycznego krajobrazu na twoich paznokciach.



Dla tych z was które zastanawiam się w jaki sposób używać transparentny koloru pokazuje kilka propozycji które umieścił na swojej stronie producent. Mi bardzo kojarzy mi się ona z wibem Coachelli. I myślę że tak też warto je traktować jako fajną odskocznie od klasycznych kolorów. Takim kolorem możemy np. zastąpić standardowy odcień frencha i stworzyć w ten sposób bardziej odjechany look.


50 shades of red

50 shades of red

Zawsze mi się wydaje że przy wyborze lakierów jestem bardzo rozsądna i staram się nie dublować kolorów które już mam w domu. Mam tylko jedną słabość jeżeli chodzi o kolory i jest to czerwień uważam że jest to niesamowicie uniwersalny kolor, bardzo kobiecy i pasuje do wszystkiego. Wydawało mi się że posiadam skromną kolekcję czerwonych Lakierów, niestety ostatnia inwentaryzacja pokazała jak bardzo się mylę w tym temacie. Na tą chwilę mam 12 buteleczek, a wydawało mi się że nie będzie ich więcej niż pięć. Wydawało mi się również że każdy z nich jest bardzo unikatowy i potrzebuje ich wszystkich.
To by było na tyle jeżeli chodzi o moje wydawanie się. Prawdziwa wersja jest taka że mam dość podobne do siebie lakiery i używam w kółko jednych i tych samych.



Zacznijmy od tego co widać na zdjęciach a co widać w rzeczywistości gdy oglądam wzornik przy naturalnym świetle dziennym. Na zdjęciu wszystko zlewa się w całość można ewentualnie zauważyć dwie grupy kolorów jaśniejsze czerwień i ciemniejszą, na żywo różnice są już dużo bardziej wyraźne. 

Kolory pochodzą z różnych kolekcji i pojawiały się na rynku na przestrzeni trzech - czterech lat.


Zdjęcie kolorów w zależności od ustawień monitora może wydawać się inne, na żywo kolory które są wg mnie duplikatami to tylko Crazy In Love oraz Business Woman reszta porównywana w świetle dziennym ma subtelne różnice i zdecydowanie można zachować w kolekcji je wszystkie.

Natomiast zwróćcie szczególną uwagę na kolory:

Fireman - kolor z klasycznej kolekcji, neonowa czerwień. Obłędna wersja, idealna na lato do ożywienia stroju i podbicia koloru opalonej skóry.

Hrabina - pisząc to mam ją właśnie na paznokciach, trochę bardziej stonowana wersja Firemana. Idealne krycie już przy jednej warstwie pięknie się sprawdzi do pracy.

Daltonista - głęboka wiśniowa czerwień, klasyka w najlepszym wydaniu. Uniwersalny i ponadczasowy kolor który każda kobieta powinna mieć w kolekcji.

Można by pokusić się o dodanie do tego kanonu jeszcze Drama Queen jeżeli potrzebujemy czerwieni tak ciemnej że prawie czarnej.

Nie sądzę żebym była w stanie ograniczyć ilość buteleczek, bo wszystkie wydają mi się potrzebne i niezwykle unikatowe. To co w przypadku czerwieni cieszy najbardziej to krycie, wszystkie te lakiery kryją po jednej warstwie koloru, jeszcze jak użyje się bazy Removable Cover Base Very Cool to wykonanie manicure potrwa 30 minut i to razem ze skórkami ;-)


Indigo Santorini Collection część 2

Indigo Santorini Collection część 2

Jeszcze więcej słonecznych kolorów, w zeszłym tygodniu pokazywałam Wam pierwszą część obłędnej Santorini od Indigo w tym odcienie trochę bardziej uniwersalne, przyjazne dla początkujących użytkowników.



Bamboleo Gel Polish  – kolorystyczny, wakacyjny romans limonki i cytrusów. Lekki, orzeźwiający jak schłodzona lemoniada.

Citrolina  – pastelowa, orzeźwiająca cytryna. Wygląda dziewczęco i słodko, pozwoli uwieść niczego nieświadomą ofiarę i przekonać ją o Twojej niewinności.

Optymista  – połączenie kojącej zieleni z radosnym kolorem słońca, czyli Optymista! Abyś zawsze doceniała, że szklanka (z drinkiem? ) jest do połowy pełna i dostrzegała w życiu same pozytywy.

Giorgio Banani  – kolor, do którego inspiracje znaleźliśmy u samej matki natury. Boski, ciepły odcień dojrzewających w egzotycznym słońcu bananów – Giorgio Banani – przywołuje uśmiech nawet w pochmurne dni.

Uwaga, Pamiętacie trendy 2019? Już wtedy wielu projektantów wskazywało żółty jako kolor sezonu, może warto mieć choć jedną buteleczkę w swojej kolekcji?



Ninja Nude  – kolor piasku egzotycznych plaż nad lazurowym wybrzeżem i letnie wydanie nude. Doskonale podkreśli opaleniznę i zgra się z każdym, wakacyjnym outfitem.



Nudaholic – mimo, że sezon wiosna/lato w pełni, ty wciąż nie możesz przestać faworyzować nudziakowych barw? Nudaholik – kremowy beż z kroplą brzoskwini jest stworzony dla Ciebie!



Nie wiem – Twoja klientka na pytanie o wymarzony kolor manicure odpowiada „Nie wiem”? Koniec z dylematami: oto Twoja kolorystyczna riposta i doskonały wybór na uniwersalny, kobiecy manicure w odcieniu subtelnego, ciepłego różu!



Maria Antonina  – soczysta fuksja, kolor, który idealnie pasuje do każdego typu urody i nigdy Cię nie zawiedzie. Kolor kameleon: elegancki w pracy, radosny na urlopie, doskonały na co dzień i wyjątkowy w czasie wielkich wyjść.






Indigo Santorini Collection część 1

Indigo Santorini Collection część 1

No i mamy kolekcje lato 2019! Cieszę się bo to oznacza że w końcu pojawią się na paznokciach bardziej jaskrawe kolory, ale zanim przejdę do omawiania lata chciała bym oddać hołd kolekcji jesień - zima 2018 New York oraz Sex In The City które są piękne i część z lakierów zostanie na stałe w mojej kolekcji.

To jest czwarta kolekcja typowo letnich kolorów:

W roku 2016 mieliśmy kolekcje Ibiza pełną pastelowych odcieni, bardzo wielkanocna kolorystyka.
2017 to była kolekcja Miami trochę bardziej nasycone kolory, piękne turkusy i błękity.
We Are The Colors miała premierę w 2018 i składała się z bardzo mocnych, intensywnych ocieni.



Rok 2019 upłynie nam w kolorach Santorini, czyli przepięknej wyspy na morzu Egejskim, gdy w internecie pojawiały się pierwsze informacje na temat tej kolekcji (jeszcze bez kolorów) obawiałam się że może ona być dość nudna, Santorini ze zdjęć, to głównie białe domki z niebieskimi elementami na tle dużej ilości wody, pod kątem kolorystycznym dość monotonne widoki, ale niedługo po premierze pojawiły się pierwsze zdjęcia lakierów i muszę przyznać były dość intrygujące. Mamy do wyboru aż 15 kolorów z czego tylko 3 są odcieniami niebieskiego, sporo żółtego, dużo pomarańczowego i róż, typowy zachód słońca. Kolory są ładne, na żywo dużo ładniejsze niż na zdjęciach np kolor Kurt Cobalt pokazywałam kilku dziewczyną w pracy i wszystkie były zachwycone, niby zwykły kobaltowy, ale jakoś tak lepiej zrobiony, na prawdę robi efekt wow. Podobnie jest z innymi odcieniami, niby jest już kilka takich na rynku ale odkręcasz buteleczkę i robią takie wrażenie, jak bym pierwszy raz coś takiego widziała.



Apollo Gel Polish – jaki jest? Bezapelacyjnie boski! Intensywne i nasycone wcielenie niebieskiego inspirowane wodami nad Santorini.



Kurt Cobalt Gel Polish – kolor, który zapowiada się na gwiazdę nadchodzącego sezonu! Głęboki kobaltowy odcień, zdecydowanie najciemniejszy i najbardziej elegancki w całej letniej kolekcji Indigo.



Full Swimming Pool Gel Polish – oprócz drinka z palemką nad basenem oraz manicure dobranego do błękitu bezchmurnego nieba, nic Ci więcej nie potrzeba!



Kamikaze Gel Polish – pomarańczowe paznokcie nie tylko odważnych, ale i dla tych, które chcą być odważne - zostań wakacyjnym kamikaze z Kamikaze!

Kissmeralda Gel Polish – kolor muskanych słońcem polików, które oblał rumieniec, gdy właścicielce został skradziony pocałunek, a ona zamiast się bronić, zapragnęła więcej i więcej…

Sicilian Orange Gel Polish – soczysty, intensywny odcień sycylijskich pomarańczy dostępny dla Ciebie na wyciągnięcie ręki, nie tylko w letnim sezonie!

Sorry, Gregory Gel Polish  – odważny i bezkompromisowy – wakacyjny oranż z neonową nutą, dla Pani, która doskonale wie, czego chce – odrobiny szaleństwa (co najmniej) w swoim manicure!



CDN...


Indigo Glitter Collection

Indigo Glitter Collection

Trzeba zobaczyć na żywo, możliwe że zdjęcia Was nie przekonają, musicie mi uwierzyć na słowo, te lakiery to czysty glam, blichtr i splendor. Do tej pory używałam Say Yes jak miałam ochotę na totalny błysk, taki kolor doskonale sprawdza się jako akcent na jednym paznokciu lub na wszystkich żeby zasygnalizować totalne bogactwo innym ludziom. ;-) Teraz rodzina brokatów powiększyła się o 8 nowych kolorów, nie mogę się doczekać testowania.



Indigo Everyday Is Christmas – kolor choinki obsypanej brokatem – idealny nie tylko na Gwiazdkę, ale zawsze, kiedy chcesz poczuć się wyjątkowo.

Indigo Markiza De Pompadour  – dystyngowany manicure pełen klasy i szyku? Tak, z manicure w odcieniu Markiza De Pompadour! Przenikliwym odcieniem koloru niebieskiego hojnie obsypanego brokatem!



Indigo Na Bogato  – złoto, złoto, złota nigdy dość! Zanurz się w nim i obsyp swój manicure karatami, które sprawią, że będziesz błyszczeć jak drogocenny kruszec.

Indigo Be More Vegas – elektryzująca magenta w wydaniu glamorous! Kolor legenda w szampańskim wydaniu. Olśniewa jak światła neonów w stolicy hazardu!



Indigo Karaoke Queen – nieco stłumione wydanie czerwieni z nutą bordo, okraszone iskrzącymi się drobinkami.



Indigo Midas – bursztynowy odcień złota skąpany w drobinkach. Nie walcz z gorączką złota, niech ogarnie i Ciebie!

Indigo No Money, No Honey – paznokcie niczym musujący szampan? Taaak! Splendor, luksus i rozpusta, na które możesz sobie pozwolić bez wyrzutów sumienia.

Indigo Glitteriusz – najszlachetniejsze wcielenie złota w migoczącej wersji Exclusive!



Kolekcja dostępna jest pod adresem Glitter Collection na stronie Indigo.
Przegląd kremowych lakierów hybrydowych

Przegląd kremowych lakierów hybrydowych

Niewiele kolorów nadaje się na każdą porę roku i na każdą okazję, po kremy możemy sięgać naprawdę zawsze, a gdy znajdziemy odcień idealny dla siebie zostanie z nami na wiele lat. To co ważne dla mnie przy wyborze koloru idealnego, to po pierwsze krycie, nie chce aplikować więcej niż 2 warstwy koloru, po drugie odpowiednie pod tony które będą współgrały z moją karnacją i to tyle, niby wymagania małe, ale ciężko znaleźć lakier który będzie w punkt.

Ciekawa jestem dla ilu z Was te kolory wydadzą się identyczne, chciała bym powiedzieć że na żywo jest inaczej ale nie jest, to piękna kategoria kolorów i fakt one są prawie identyczne, tylko to prawie robi dużą różnice w odbiorze.



Indigo Big Mistake - wyjątkowy lakier hybrydowy pochodzący z kolekcji Wedding powstałej we współpracy z Agnieszką Hyży! Odcień szlachetnej, nieskazitelnej bieli z odrobiną wanilii. Mi bardzo przypomina odcień kości słoniowej, jest stonowany i elegancki jeden z lepszych ślubnych lakierów jakie można spotkać na rynku.


Indigo How Big Is Your Diamond - wyjątkowy lakier hybrydowy pochodzący z kolekcji Wedding powstałej we współpracy z Agnieszką Hyży! To słodki, orzeźwiający morelowy shake na Twoich paznokciach. Doskonała alternatywa dla tych, które chcą postawić na klasykę i delikatność, a jednocześnie nie przepadają za różem.


Indigo Mr & Mrs Indigo - wyjątkowy lakier hybrydowy pochodzący z kolekcji Wedding powstałej we współpracy z Agnieszką Hyży! Mleczny odcień wzbogacony nutą rozkosznej brzoskwini. 


Indigo Too Many Colours - śliczny bardzo naturalny odcień nude, sprawdza się na każdą okazję i pasuje do wszystkiego.


Indigo Wedding Night - Wedding Night to mieszanka delikatnie rozbielonego beżu z nutą słodkiej brzoskwini, która pozwoliła nam uzyskać niezwykle ciepły, subtelny odcień. Dodatkowo, wzbogaciliśmy go o srebrzyste drobinki, dzięki czemu stał się elegancki i szykowny, a jednocześnie… po prostu uroczy i świeży!


Indigo Ex Husband - Najbardziej różowy odcień z całej gromady, mój faworyt w kwestii uniwersalnych róży.


Indigo Like a Virgin - Cielisty, delikatny odcień komponujący się z naturalnym kolorem skóry. Idealny do eleganckiego i szlachetnego manicure, który dopełni odświętny look, a jednocześnie go nie zdominuje.


Lakiery hybrydowe które nie uczulają

Lakiery hybrydowe które nie uczulają

Hybrydy zagościły na stałe na półkach sklepowych, są dostępne dla każdego, niezależnie od poziomu doświadczenia, czy przebytych kursów. Razem ze zwiększeniem użycia hybryd w warunkach domowych zwiększyła się też liczba sytuacji związanych z reakcjami alergicznymi. Sama mam swoją historię z hybrydą w tle i chciała bym się z Wami nią podzielić, trochę ku przestrodze.



Co to jest lakier hybrydowy?

Jest to polimerowa odmiana lakieru do paznokci, która charakteryzuje się wysokim poziomem trwałości i intensywnością barw, co uzyskuje się za pomocą bardzo mocnej pigmentacji produktu. Nie zawiera rozpuszczalników, jego utwardzanie polega na zamianie konsystencji płynnej na stałą za pomocą katalizatorów stymulowanych światłem lampy UV lub LED.

Szkodliwe składniki

Są składniki które występują zarówno w lakierach klasycznych jak i lakierach hybrydowych, osobiście nie wierze że decydując się na manicure jesteśmy w stanie w 100% uniknąć chemii, bo kolorowe paznokcie nie są stanem naturalnym, no chyba że będziemy je barwić sokiem z buraka. Staram się unikać substancji które mają bardzo wątpliwą reputację a dopóki na rynku są produkty bez nich wybór jest łatwy.

Toluen - jest szkodliwy dla układu oddechowego, krwionośnego, rozrodczego, nerwowego i immunologicznego, nerek i wątroby. Obniża zdolność uczenia się. Może wywoływać podrażnienia oczu i skóry, a także uszkodzenia mózgu.

Formaldehyd - jest toksyczny dla wątroby, skóry oraz układów oddechowego, odpornościowego, rozrodczego i nerwowego. Wywołuje on również podrażnienia oczu, nosa i gardła, krwawienie z nosa, kaszel, wysypkę oraz astmę. Podejrzewa się go także o teratogenność i kancerogenność. Jego dopuszczalne dzienne spożycie wynosi 0,15 mg/kg masy ciała.

Parabeny - są związkami praktycznie nietoksycznymi, nie są rakotwórcze, genotoksyczne bądź teratogenne. Do możliwych działań niepożądanych zalicza się nadwrażliwość kontaktową, występującą jednak stosunkowo rzadko. Działają również agonistycznie wobec receptorów estrogenowych, jednak ich aktywność w tym zakresie jest bardzo niska.



Formuła 9 Free

Aktualnie nasz rynek zalewa fala hybryd, można je dostać w Biedronkach i na stoiskach w galeriach, nie krytykuje bo nie testowałam wszystkich produktów dostępnych na rynku, wiem że rozstrzał cenowy jest duży i często to cena decyduje o naszym wyborze. Używałam produktu za około 10,00 zł który było czuć na kilometr i były tak bardzo rozwarstwione że każdy paznokieć wychodził w innym odcieniu, spotkałam się z produktami w cenie 85,00 zł za buteleczkę, działają świetnie ale cena jest dla mnie za wysoka, Indigo aktualnie w cenie 34,00 zł za buteleczkę osobiście uważam że działa równie dobrze jak te z wyższej półki cenowej. Dodatkowo  firma odchudziła swoje produkty o zbędną chemię. Indigo gwarantuje nam formułę 9 Free która pozbawiona jest formaldehydu, toluenu, DBP, żywicy formaldehydowej, kamfory, ksylenu, tosylamidu etylu, acetonu i parabenów.


Błędy w aplikacji które mogą skutkować uczuleniem

Aplikacja lakieru na uszkodzone, przepiłowane paznokcie. Taka płytka jest wyjątkowo wrażliwa i w pierwszej kolejności należy ją odżywić i doprowadzić do ładu przy użyciu odpowiedniej pielęgnacji.

Moje "uczulenie" wywołałam sama i leczyłam je około 3 miesięcy czyli tyle ile trwa u mnie zrost paznokcia. Wszystko zaczęło się od ściągania lakieru frezarką doszło wtedy u mnie do przepiłowania płytki paznokcia (tylko jednego), paznokieć stał się bardzo cienki i kolejne próby aplikacji lakieru okazały się bardzo bolesne, przy utwardzeniu pod lampą wszystko mnie piekło i nie mijało po wyciągnięciu i ostudzeniu paznokcia. Doszło nawet do sytuacji że na paznokciu pojawiła się mała ciemna plamka, bardzo mnie to przestraszyło i poszłam do lekarza. Po wykonaniu badań okazało się że przebarwienie jest niegroźne i samo z czasem zeszło. Wszystko wróciło do normy ale w rezultacie całkowicie zrezygnowałam z matowienia płytki czy wyrównywania jej powierzchni, po prostu staram się poziomować płytkę produktem ograniczając piłowanie. 
Stara lampa, lampy się zużywają i po jakimś czasie mogą tracić na mocy utwardzania, o ile w przypadku tych powyżej 30 wat ich moc może spaść i nawet tego nie poczujemy, to już słynne mostki po 30 zł to duże ryzyko. Nie utwardzony lakier na paznokciu zwiększa ryzyko podrażnień które mogą prowadzić do uczuleń.

Zalewanie skórek, gdy chwile wcześniej wycinałyśmy je cążkami lub nożyczkami. Piecze i jest trudne do wyczyszczenia, ale co gorsza naraża nas na bezpośredni kontakt z chemią.



Nie wyobrażam sobie rezygnacji z hybryd, jestem wręcz uzależniona od efektu który dają na paznokciach i nie widzę możliwości powrotu do zwykłych lakierów. Dlatego tak bardzo cieszy mnie to że firmy takie jak Indigo idą w kierunku czystych formuł, formuł które możemy aplikować bez przerwy i są dla nas bezpieczne.

Nowe kolory Mineral Base

Nowe kolory Mineral Base

Uwaga, uwaga są nowe kolory Mineral Base, czyli produktu który uważam za jeden z hitów roku 2018. Praktycznie używam Porcelain na zmianę z Protein Base i mam wrażenie że to najlepsze bazy dostępne aktualnie na rynku. W przypadku Porcelain zdarza się że noszę tylko ją na paznokciach bez żadnego dodatkowego koloru, jest to bardzo wygodne i niesamowicie szybkie rozwiązanie. Tym bardziej ucieszyła mnie informacja o nowych kolorach w rodzinie baz mineralnych.



Indigo wprowadziło na rynek dwie nowe wersje kolorystyczne, bazują na kolorze natural z pierwszch wersji kolorystycznych natomiast zostały dodane do niej drobinki.


Indigo Wake Up No Make Up - Mineral Base, którą pokochałyście,  w nowej wersji!  Baza mineralna
w odcieniu Natural wzbogacona o blask złotych drobinek. I to oczywiście mój faworyt bo ma złoto, wszystko do czego doda się złoto automatycznie staje się lepsze.



Indigo Delikates – ukochany produkt naszych klientek w nowym wcieleniu: najczęściej wybierany przez Was odcień bazy mineralnej (Natural) połączony z blaskiem srebrnego pyłu! Srebro budzi mój mniejszy zachwyt, ale nazwa kojarzy mi się z płytą OOMPH! - Delikatessen więc jak najbardziej poprawia mi humor.

Dlaczego uważam bazy mineralne za produkty rewolucyjne, przede wszystkim szanuje podejście skracania czasu aplikacji lakieru. Większość dziewczyn i tak na co dzień nosi kolory nude a jeżeli podobają im się odcienie baz mineralnych mogą ograniczyć się do używania samej bazy i zmniejszyć czas malowania nawet do 15 minut raz na dwa tygodnie, czy to nie jest cudowna perspektywa? Każda z nas jest w stanie znaleźć w grafiku paręnaście minut, które w rezultacie sprawią że przez resztę tygodnia będziemy się czuły bardziej "ogarnięte".



Aplikacja bazy bez koloru, jest banalnie prosta. Wystarczy odtłuścić płytkę paznokcia przed aplikacją bazy, możemy to zrobić przy pomocy czystego acetonu, po odparowaniu acetonu możemy zacząć malowanie. Ja zawsze nakładam dwie cienkie warstwy, zauważyłam że taka ilość ładnie utwardza mój paznokieć przez co jest on mniej podatny na złamania. Każdą z warstw utwardzam minutę pod lampą, następnie zostawiam je do ostygnięcia około 2-4 minuty (w tym czasie najczęściej sprzątam sprzęt do malowania) dopiero po ostygnięciu przemywam paznokcie cleanerem Shea przy pomocy klasycznego płatka kosmetycznego, jest on delikatniejszy niż waciki bezpyłowe które swoją twardą powierzchnią mogą pozbawić bazę blasku. Po przemyciu nasza stylizacja jest skończona, a uzyskany efekt jest bardzo naturalny i sprawia że paznokcie wyglądają zdrowo.


Limitowana kolekcja Lipstick od Indigo

Limitowana kolekcja Lipstick od Indigo

Kolekcja inspirowana szminkami w odcieniu mauve w tłumaczeniu fiołkoworóżowy ;-) Mam 2 takie szminki w swojej kolekcji i są to najczęściej noszone przeze mnie kolory. Ciekawa jestem jak będzie z lakierami w tych odcieniach, trzeba przyznać że pomysł jest dobry.



Lipstick Collection składa się z sześciu kolorów, wszystkie utrzymane w tonacji brudnych róży / fioletów, stworzona by móc cieszyć się ulubionym kolorem również na pazurkach. Dostępna jest tylko dla członków Indigo Expert Club 

LA HISTERIA – usta w ciemnym, matowym kolorze to hit ostatnich miesięcy. Do przenikliwego koloru ciemnej pomadki dobierz koniecznie lakier La Histeria w odcieniu fioletu z brunatnym akcentem. Proszę zachować spokój i nie wpadać w panikę. To po prostu kolejny, zachwycający kolor od Indigo.

Najciemniejszy odcień z kolekcji Lipstick i gwarancja monumentalnego efektu. To chyba mój ulubiony kolor z całej kolekcji, bardzo głęboki odcień śliwki z nutami brązu, znakomicie kryje już po jednej warstwie, ponad czasowy i bardzo elegancki.

ADELAIDA – fiolet niejedno ma imię – to brzmi Adelaida. A wygląda? Zachwycająco. I udowodni Ci, że kolekcja utrzymana w spójnej tonacji kolorystycznej absolutnie nie musi być przewidywalna! Adelaida to dojrzały, soczysty i stonowany fiolet. Dla tych, które rozkochał w sobie trend dodawania do stylizacji nieco mrocznego i mistycznego akcentu.

Na żywo dostrzegam w nim sporo szarości, bezpieczna wersja fioletu idealna na codzień.
ROMANTICA – nasycony, kobiecy, zmysłowy fiolet. Odrobina szaleństwa w stonowanej kolekcji Lipstick, która ożywi stylizację i ociepli Twój wizerunek. Najbardziej nasycony, a wciąż daleki od krzykliwości – to właśnie unikatowy lakier Romantica.

Perfekcyjnie ciepły fiolet, jeżeli ktoś lubi takie odcienie to bardzo zachęcam, bo na zdjęciu jest jedna warstwa koloru a krycie idealne.
TRIUMPH – gwarancja zdobycia grand prix w każdym plebiscycie na najpiękniejsze paznokcie tego sezonu. Zachwyci tych, którzy doceniają moc fioletu, ale nieustannie kochają się w różach! Triumph to odrobina wiosennego orzeźwienia. Tak, już teraz, bo kto Ci zabroni?

Odcień nie do końca mój, zbyt różowy jak na mój gust ale po raz kolejny pigmentacja znakomita i malowanie nim to przyjemność.

ARIA – idealna dla kobiety orkiestry, takiej jak Ty! Owoc romansu subtelnego wrzosu z brudnym różem. Pozwoli uzyskać delikatny, dziewczęcy efekt i z pewnością wpadnie w oko fankom „nudziaków”. Powiew świeżości w nawet najbardziej stonowanej i zachowawczej kolekcji. Najjaśniejszy odcień w kolekcji Lipstick.

Kolor Aria bardzo przypomina mi Crush z kolekcji jesień zima. Jest śliczny i zdecydowanie mam w planach go nosić przez całą wiosnę.
ATHENA – sprytnie łączy w sobie casualowy charakter uniwersalnego, migdałowego fioletu z najmodniejszymi trendami sezonu! Co to oznacza? Jeden manicure zaimponuje profesjonalnym lookiem w pracy i… Zachwyci w czasie wieczornego wyjścia. Athena – najmądrzejszy wybór, jeśli chcesz zachwycać bez względu na okazję!

Ciemniejsza siostra Arii równie piękny odcień, myślę że również niezwykle uniwersalny i pasujący każdemu.




Planujecie zakupy z kolekcji Lipstick? A może nowe lakiery już do Was jadą?
Copyright © 2016 hola paola , Blogger